Górnictwo: bez światła ani rusz

fot: Maciej Dorosiński

Przez szereg lat źródło światła dla górników stanowiły karbidki. Zdjęcie z wystawy, którą zorganizowano w siemianowickim Parku Tradycji

fot: Maciej Dorosiński

Każdego dnia polscy górnicy na zjazd zabierają za sobą niezbędny sprzęt. Elementem tego ekwipunku jest m.in. lampka, którą można przytwierdzić do hełmu. Górnicze oświetlenie nie zawsze było jednak tak kompaktowe. Jego ewolucję można prześledzić odwiedzając muzeum, które działa przy Fabryce Sprzętu Ratunkowego i Lamp Górniczych Faser w Tarnowskich Górach. Tam stare lampy górnicze - olejowe i karbidki sąsiadują w gablotach z urządzeniami akumulatorowymi oraz tymi najnowszej generacji, które są zasilane ogniwami różnego typu – informuje rzecznik spółki Jolanta Talarczyk.

Dzieje górniczego oświetlenia są ściśle związane z pierwszymi próbami podziemnego eksploatowania zasobów naturalnych. Kariera górniczej lampki na Śląsku zaczęła się od olejowej. Od niej wywodzi się nazwa kopalnianej dniówki - szychta. Gdy warstwa oleju (szychta), którą przydzielano górnikowi dopalała się, to był dla niego znak, że już pora kończyć robotę. Potem pojawiły się karbidki, które tarnogórska fabryka produkuje do dziś. Oczywiście nie pełnią już swojej pierwotnej roli i sprawdzają się w formie okolicznościowego upominku.

W kopalniach używano także lamp bezpieczeństwa, w których wykorzystywano olej, a potem benzynę. Takie konstrukcje można było stosować tylko w miejscach niezagrożonych wybuchem metanu. Koniecznością było zatem stworzenie lampy bezpłomiennej. Lampy elektryczne pojawiły się w angielskich kopalniach już pod koniec XIX w. Wynalazek ten trafił także Polski. W miarę rozwoju techniki zmieniały się gabaryty lamp i źródła ich zasilania. Z czasem wyposażono je w nadajniki lokalizacyjne. To właśnie z takiego sprzętu korzystają górnicy w polskich kopalniach węgla kamiennego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mają pociąg do nauki i wybierają Koleje Śląskie

Rozpoczęcie roku akademickiego oznacza, że na drogach przybędzie samochodów, a poranne i popołudniowe korki będą jeszcze dłuższe. Studentów przybędzie też w pociągach Kolei Śląskich, statystycznie będzie ich dwukrotnie więcej niż we wrześniu.

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Zmiany w radzie nadzorczej górniczej spółki

Stanisław Tokarski złożył rezygnację z pełnionej funkcji w radzie nadzorczej Południowego Koncernu Węglowego S.A.

Sąd cofnął spółce pracującej dla kopalń zezwolenie na zarząd własny w postępowaniu sanacyjnym

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy wydał postanowienie o cofnięciu zezwolenia na wykonywanie przez dłużnika, którym jest PKP Cargo w restrukturyzacji, zarządu nad całością jego przedsiębiorstwa w zakresie nieprzekraczającym zwykłego zarządu - poinformowało PKP Cargo w komunikacie.