Górnictwo: bez aparatu ucieczkowego

fot: Jarosław Galusek/ARC

W ciągu 9 miesięcy tego roku należało przyuczyć do korzystania z aparatów ucieczkowych prawie 17 tys. górników a w rzeczywistości przeszkolono zaledwie 5 tys. osób

fot: Jarosław Galusek/ARC

Śmiertelne niebezpieczeństwo grozi górnikom w państwowych kopalniach z powodu braku dostatecznej liczby aparatów ucieczkowych! - alarmują związkowcy z największego Niezależnego Związku Zawodowego Górników Ukrainy.

Branża cierpi na niedofinansowanie. Kilkakrotnie ograniczono w ostatnich miesiącach zakupy sprzętu ochrony osobistej i zbiorowej. Z powodu biurokratycznego bałaganu przy zmianach struktury nadzoru górniczego w kopalniach praktycznie nie organizuje się obowiązkowych szkoleń bhp.

- Na przykład w ciągu 9 miesięcy tego roku należało przyuczyć do korzystania z aparatów ucieczkowych prawie 17 tys. górników a w rzeczywistości przeszkolono zaledwie 5 tys. osób - podaje portal npgu.net.

Związkowcy wzięli pod lupę kopalnię Krasnolimańska (jedną z największych na Ukrainie, silnie metanową, z wydobyciem rocznym ponad 3,6 mln t węgla) na północnym zachodzie Obwodu Donieckiego, pod kontrolą rządową, gdzie pod koniec października 845 m pod ziemią doszło do śmiertelnego wybuchu i pożaru.

- Okazało się, że w tej kopalni dla co trzeciego górnika nie starcza aparatu ucieczkowego! A wśród szczęśliwców, którzy zjeżdżają pod ziemię ze sprzętem ratunkowym, tylko połowa umiałaby z niego skorzystać w razie katastrofy! To praktycznie wyrok śmierci, bo zginą w przypadku zadymienia - oburza się Michaiło Wołyniec, szef NZZGU i podkreśla: - Niestety identyczna sytuacja panuje we wszystkich państwowych kopalniach w kraju!

Krasmolimańska praktycznie nie wydobywa węgla a 5-tysięczna załoga nie pracuje i nie otrzymuje wypłat, bo pod ziemią trwa akcja tamowania pożaru. Nie wiadomo, czy ruch kopalni zostanie kiedykolwiek przywrócony, bo za korupcję aresztowano w międzyczasie dyrektora zakładu i dwóch jego zastępców a pozostali inżynierowie nie mają odpowiednich licencji do prowadzenia kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.