Górnictwo: będzie wizja lokalna speckomisji w Wesołej

fot: Tomasz Rozynek

W akcji ratunkowej uczestniczyło wówczas 16 zastępów ratowniczych

fot: Tomasz Rozynek

Jest wielce prawdopodobne, że z początkiem kwietnia w kopalni Mysłowice-Wesoła (KHW SA) eksperci przeprowadzą wizję w miejscu katastrofy, do której doszło jesienią 2014 r. Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, nadzorujący tą kopalnię, wkrótce wyda decyzję zezwalającą na likwidację pola pożarowego.

Przywracanie atmosfery zdatnej do oddychania potrwa kilka tygodni. Wizja zakończy postępowanie nadzoru górniczego zmierzające do ustalenia przyczyn i okoliczności zapalenia metanu oraz wypadku zbiorowego, zaistniałych 6 października 2014 r.

- 10 lutego w siedzibie OUG w Katowicach odbyło się posiedzenie Komisji ds. Zagrożeń w Podziemnych Zakładach Górniczych Wydobywających Węgiel Kamienny, organu doradczego prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, w sprawie oceny sytuacji wentylacyjnej w rejonie otamowanej ściany 560 w pokładzie 510, po zapaleniu metanu i wypadku zbiorowym - poinformowała portal górniczy nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy WUG.

Specjaliści od zagrożeń wentylacyjno-pożarowych i metanowych, przeanalizowali dotychczasowe wyniki prób powietrza, pobieranego z otamowanej przestrzeni. Eksperci uznali za możliwe bezpieczne otwarcie rejonu ściany 560, po to, by przeprowadzić oględziny miejsca zdarzenia.

Do wypadku zbiorowego doszło podczas prowadzenia eksploatacji ściany 560 w warunkach pożaru endogenicznego, czyli samozapalenie się węgla. Wskutek tego zginęło na miejscu lub zmarło w szpitalach z odniesionych rant pięciu górników. Dwudziestu pięciu pracujących wówczas w rejonie ściany 560 zostało mniej lub bardziej rannych.

Specjalna powypadkowa komisja powołana przez prezesa WUG do ustalenia przyczyny zdarzenia dotychczas odbyła siedem posiedzeń, formułując wstępne wnioski.

- Ustalono, że przyczyną zapalenia metanu był pożar endogeniczny w rejonie ściany 560 na skutek m.in. braku aktywnej profilaktyki pożarowej. Jednocześnie skonstatowano, że do zdarzenia przyczyniła się nieprawidłowa praca osób kierownictwa i dozoru ruchu kopalni, polegająca m.in. na prowadzeniu robót eksploatacyjnych w ścianie w warunkach występowania pożaru, nie rozpoczęciu akcji przeciwpożarowej w związku z zaistniałym pożarem, nie informowaniu pracowników o wzroście zagrożenia pożarowego oraz braku lub niezgodnej z ustaleniami projektu technicznego częstotliwości kontroli ściany - wyjaśnia Jolanta Talarczyk.

Dotychczas przesłuchano 208 świadków, w tym kilkunastu z nich wielokrotnie. W związku ze stwierdzonymi już nieprawidłowościami prezes WUG wydał decyzje zakazujące powierzania dziewięciu osobom kierownictwa i dozoru ruchu kopalni, czynności na dotychczasowych stanowiskach. W odniesieniu do 12 innych osób dozoru ruchu kopalni, nadzór górniczy skierował do sądu wnioski o ukaranie. Powiadomiono również Prokuraturę Okręgową w Katowicach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez siedem osób kierownictwa kopalni i wyższego dozoru ruchu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.