Górnictwo: bardzo lekką ręką gospodarzyliśmy zasobami planety - czy to chodzi o wodę, kopaliny, czy zanieczyszczenie

fot: Witold Gałązka/ARC

Prezydent szczytu klimatycznego, wiceminister środowiska Michał Kurtyka wziął udział w powitalnym spotkaniu z uczestnikami Społecznego PRE_COP24, który rozpoczyna się w Katowicach

fot: Witold Gałązka/ARC

Naukowcy pokazują wpływ człowieka na zmiany klimatu, w związku z tym nie możemy unikać odpowiedzialności za naszą planetę - powiedział w sobotę w radiu RMF FM nowy minister klimatu Michał Kurtyka.

Minister klimatu pytany o priorytety swojego urzędu wskazał na zbliżającą się "potężną zmianę cywilizacyjną, jeżeli chodzi o nasz stosunek wobec zasobów naszej planety".

- Dotychczasowy sposób rozwoju, jaki był prowadzony, był bardzo ekstensywny. Myśmy bardzo lekką ręką gospodarzyli zasobami planety - czy to chodzi o wodę, kopaliny, czy zanieczyszczenie powietrza - powiedział. - Podniesienie jakości naszego życia jest w DNA ministerstwa klimatu. Jesteśmy tym ministerstwem, które jest bardzo blisko wyzwań każdego człowieka - podkreślił.

Kurtyka odniósł się też do problemu bardzo zanieczyszczonego powietrza w wielu polskich miastach.

- Niestety to jest smutna rzeczywistość dziedzictwa, z którym stratujemy. Przypomnijmy, że problematyka smogu to nie jest rzecz, która pojawiła się +deus ex machina+ przed rokiem, przed dwoma miesiącami. To jest pewne dziedzictwo przeszłości, pewnego zaniedbania, które charakteryzowało komunizm - powiedział.

- Żeby coś zmienić, musimy mieć bardzo jasną, konkretną politykę. Ja tę politykę bardzo chętnie zrobię. Natomiast mamy również dyskusję na temat środków na przeprowadzenie tej transformacji. I tutaj mamy bezprecedensowy - jeżeli chodzi o skalę środków - program +Czyste powietrze+. Ale mamy również dyskusję wewnątrz Unii Europejskiej na temat nowego budżetu unijnego 2020-2027 i moją rolą będzie również bycie adwokatem naszych wyzwań w kontekście budżetu unijnego i solidarności europejskiej - powiedział minister.

Zwrócił uwagę na "anomalie i nieregularności pogodowe, które są efektem wielu różnych zmian klimatycznych".

- My jako Polska jesteśmy członkiem Międzynarodowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych i tam naukowcy z całego świata opracowali raport, w którym dokładnie pokazują wpływ człowieka na te zmiany. W związku z tym nie możemy unikać naszej odpowiedzialności, jeżeli chodzi o naszą planetę - powiedział.

Komentując działalność szwedzkiej aktywistki Grety Thunberg, Kurtyka powiedział, że "ona zaczęła swoją podróż i przygodę z klimatem COP24 w Katowicach".

- Ja ją zaprosiłem do Katowic - wskazał. - Mówiła mniej więcej to, co potem było przedmiotem już takiego bardziej medialnego z jej strony przekazu, że niezbędne jest podjęcie natychmiastowych działań. Młodość bardzo szybko idzie w kierunku zero-jedynkowych postulatów - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.