Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: ATU-1 ma atuty, czyli nowe produkty z Tarnowskich Gór

fot: Witold Gałązka/ARC

Prezes Jacek Świątek (z lewej) i dyrektor ds. badań i rozwoju Edward Guzy prezentują treningową wersję nowego aparatu ucieczkowego ATU-1

fot: Witold Gałązka/ARC

FASER SA opracował dwa nowe aparaty: ucieczkowy ATU-1 na 70 min. ochrony i lekki W-70 M dla ratowników. Przy testowaniu nowego ATU-1 w kopalni Jankowice, imitując pod ziemią ucieczkę załogi, ratownicy oddychali bezpiecznie aż 89 min. a nowy sprzęt chroniłby ich jeszcze dłużej, ale… skończyła się trasa (3740 m na poziomie 700 m).

Droga ucieczki, na której zbadano ATU-1, wiodła m.in. upadowymi o nachyleniu do 12 st., zwiększając wysiłek ludzi. Po zdjęciu aparatów użytkownicy doceniali "dobry komfort" i długi czas użytkowania. Po teście w 4 na 5 aparatów worek oddechowy był jeszcze pełny, co świadczy o dalszym wytwarzaniu tlenu. Zauważono, że dzięki ATU-1 można wydłużyć godzinną drogę ucieczki bez konieczności korzystania z podziemnej stacji wymiany aparatów. "Użytkownicy wykazali chęć zmiany aparatu w miejsce dotychczas użytkowanych" - czytamy porotokole badań.

- To rok sukcesu dla naszych wyrobów. Wprowadzamy na rynek dwa nowe aparaty: ucieczkowy ATU-1 z 70-minutowym czasem ochronnego działania i W70 M, zmodernizowaną, dużo lżejszą wersję W70, któremu od lat 70. XX w. ufają ratownicy w polskich kopalniach – mówi Jacek Świątek, prezes i dyrektor generalny FASER SA.

Nad nowym aparatem tlenowo-ucieczkowym specjaliści FASER pracowali od kilku lat. Miał chronić standardowo przez 60 min., ale okazało się, że zabezpiecza nawet przez półtorej godziny. Dla bezpieczeństwa w certyfikacie przyjęto 70-minut gwarantowanej ochrony. ATU-1 spełnia wymogi dyrektywy unijnej 686 i tzw. norm zharmonizowanych UE.

Z zasady aparat całkowicie izoluje górnika od trujących gazów. Człowiek oddycha tylko tym powietrzem, które sam wydycha. W obudowie nadtlenek potasu po zetknięciu z parą wodną z ludzkiego wydechu wiąże dwutlenek węgla i wydziela życiodajny tlen. Reakcja jest silnie egzotermiczna.

- Zadaniem konstruktorów jest wyważenie poziomu dwutlenku węgla we wdychanym powietrzu i oporów oddychania. Im są one wyższe, tym lepiej urządzenie „czyści” z dwutlenku węgla, ale obniża też komfort oddychania. Dzięki nowej geometrii ułożenia masy tlenotwórczej udało nam się znacznie obniżyć i opór, i poziom gazu – mówi Edward Guzy, dyrektor ds. badań i rozwoju FASER SA.

FASER szczególną wagę przywiązuje do badań z udziałem ludzi:
- Nasze wyroby powstają z wykorzystaniem informacji od użytkowników, bo przecież to dla nich je wytwarzamy – tłumaczy szef firmy.

W kopalni Jankowice chwalono duży i czytelny wskaźnik szczelności i wziernik, który pozwala zajrzeć, czy pochłaniacz nie ma uszkodzeń.

- W przeszłości wskaźniki zmieniały barwę pod wpływem wilgoci po rozszczelnieniu obudowy. Wyjątkowo zdarzało się, że gdy wyschły np. w ciepłym magazynie, kolor indykatora ponownie zmieniał się na prawidłowy. Tym razem w ATU-1 zastosowaliśmy granulki, które po zawilgoceniu nieodwracalnie zamieniają w kleistą masę – tłumaczą konstruktorzy.

Testującym spodobała się możliwość założenia aparatu jak plecaka. Przy okazji poskarżyli się, że u wyższych mężczyzn pas był trochę za krótki. FASER wydłużył już mocowania.

Drugą z nowości FASER SA jest aparat W-70 M
Od legendarnego poprzednika, którym posługują się w akcjach ratownicy górniczy w polskich kopalniach, odróżniają go na pierwszy rzut oka nowoczesne pasy.

To udana konstrukcja, chwalona m.in. za kształt obudowy, którą można posuwać przed sobą i przepychać przez ciasne szczeliny.

W zmodernizowanym W-70 M zachowano ideę poprzednika z jego wszystkimi zaletami, ale dodano też zasadniczą przewagę: aparat wyraźnie „odchudzono” (m.in. stalową butlę tlenową zastąpiła kompozytowa). Waży niecałe 13 kg (poprzednio 17 kg), a to dla ratownika ogromna różnica. Podciśnieniowy W-70 M pozwala na 4 godziny wysiłku w akcji.

Obydwa modele mają certyfikaty Centralnego Instytutu Ochrony Pracy - PIB w Warszawie z 28 sierpnia 2017 r. FASER SA ma nadzieję, że ATU-1 i W-70 M szybko zdobędą uznanie nowych użytkowników w kopalniach.

Są dobrą wróżbą dla tarnogórskiej fabryki, która w latach 70. XX zaopatrywała całe polskie górnictwo i zatrudniała nawet 1999 osób, a teraz ma tylko 420 pracowników. Nikt nie kryje, że drastycznie skurczyły się w ostatnich latach zamówienia z kopalń, ale FASER poradził sobie dzięki produkcji dla polskich żołnierzy.

- Nasza sprzedaż dla górnictwa (kopalń węgla, miedzi i soli) spadła w stosunku do zeszłego roku o ponad 60 proc. Jednak utrzymujemy się dzięki dostawom dla armii polskiej. Z aparatu ratunkowego ATE-1 korzystają czołgiści, a każdy polski Rosomak ma mikrowentylację z Tarnowskich Gór. Mamy też osiągnięcia w eksporcie do kopalń w Wietnamie, Kolumbii, wszystkich krajów Europy i Turcji, która jest dużym rynkiem – mówi prezes Jacek Świątek i dodaje, że w niedalekiej przyszłości FASER SA spróbuje zdobyć rynek kopalń na Ukrainie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.