Górnictwo: aparat ważący 20 kg umożliwia ratownikom pracę

fot: Jacek Madeja/ARC

- Aparat waży ok. 20 kg, w wąskich przejściach ratownik może go zdjąć i czołgając się przenosić przed sobą, jeśli pozwalają na to warunki – objaśnia Krystian Krakowczyk

fot: Jacek Madeja/ARC

Podczas akcji w kopalni Zofiówka ratownicy używają m.in. aparatów BG 4. Dzięki urządzeniu ważącemu ok. 20 kg mogą w ekstremalnych warunkach pracować przez dwie godziny.

Jak wcześniej zaznaczyli przedstawiciele JSW, w niektórych miejscach w chodniku, w którym trwają poszukiwania zaginionych górników, stężenie metanu dochodzi nawet do 20 proc. W takich warunkach praca bez tzw. aparatu regeneracyjnego nie byłaby możliwa.

Jak działa aparat BG 4, jeden z aparatów używanych przez ratowników w Zofiówce, zaprezentował Krystian Krakowczyk - mechanik sprzętu ratowniczego z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

- To nowej generacji aparat regeneracyjny o obiegu zamkniętym, nadciśnieniowy, który stosowany jest w górnictwie. Aparat nadciśnieniowy polega na tym, że jeśli maska ratownika w warunkach niezdatnych do oddychania rozszczelni się, to powietrze które jest oczyszczone, cały czas wypycha powietrze z zewnątrz, które jest niezdatne do oddychania. Nie ma ryzyka tzw. cofki, czyli "złe" powietrze nie cofnie nam się do płuc – zaznaczył Krakowczyk.

Aparat składa się z pochłaniacza, czyli urządzenia oczyszczającego z dwutlenku węgla i wilgoci powietrze wydychane przez ratownika. Kolejnymi elementami są: chłodnica, w której umieszcza się wkład lodowy oraz butla tlenowa, która ma pojemności 2 l, ale przy ciśnieniu 200 bar mieści 400 l tlenu.

- To zapas, który pownien wystarczyć na 4 godziny pracy, ale zgodnie z przepisami ratownik może pracować w aparacie regeneracyjnym przez 2 godziny. Później musi być wycofany do bazy, a butla tlenowa, pochłaniacz i wkład lodowy musżą zostać wymienione. Plusem tego aparatu jest zastoswanie wkładu lodowego, który schładza oczyszczone powietrze, z którego korzysta ratownik. To ważne, bo na dole temperatura powietrza może przekraczać 30 stopni - powiedział Krakowczyk.

Jak się pracuje w aparacie?
- Wszystko zależy od warunków i kondycji ratownika. Praca jest na pewno cięższa, bo ratownik jest odizolowany od świeżego powietrza. Z całym wyposażeniem aparat waży ok. 20 kg. W wąskich przejściach ratownik może zdjąć aparat i wtedy, czołgając się, przenosi go przed sobą, jeśli pozwalają na to warunki – dodał ratownik.

Aparat jest również wyposażony w czujniki elektroniczne. Jeden ze wskaźników informuje o ciśnieniu w butli z tlenem. Kolejnym jest czujnik bezruchu, kótry po wyciągnięciu zawleczki sygnalizuje, że coś się stało i ratownik jest unieruchomiony. Jest również tzw. czujnik paniki, który świdrującym uszy dźwiękiem alarmuje, że ratownik potrzebuje pomocy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będą monitorować tereny pogórnicze dronami i AI

Jak nowoczesne technologie pomagają w rekultywacji terenów poprzemysłowych? Przedstawiciele ITG KOMAG wzięli udział w inauguracji projektu PRISMINE.

833977997 1592816292889919 6118337055184155725 n

Misterium św. Barbary w Tarnowskich Górach. Muzyka, tradycja i światło w oczekiwaniu na decyzję UNESCO

W Górniczej o wniosku notyfikacyjnym dotyczącym wsparcia górnictwa

Czy będą nowe przepisy i mechanizmy pomocy dla branży górniczej? Co z cenami węgla? Jak będzie wyglądał polski miks energetyczny w 2035 roku? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 23 października. 

Polacy chętnie jeżdżą elektrykami? Jest ich coraz więcej

Pod koniec września w Polsce było zarejestrowanych 166 057 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych.