Górnictwo: Anna i Pokój 1 trafią do SRK

fot: ARC

Likwidacja jest rozłożona w czasie, ale nie z chęci przedłużenia życia kopalni, lecz z powodu uwarunkowań górniczo-geologicznych...

fot: ARC

W Kompanii Węglowej trwa proces restrukturyzacji organizacyjnej i technologicznej. Jego konsekwencją będzie nieodpłatne przekazanie do Spółki Restrukturyzacji Kopalń ruchu Anna, należącego do kopalni Rydułtowy-Anna oraz części kopalni Pokój.

- Prowadzimy obecnie działania zmierzające do nieodpłatnego zbycia ruchu Anna w trybie art. 8a ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, znowelizowanej w grudniu 2015 r. Podstawową przyczyną planowanego przekazania ruchu Anna do SRK jest zakończenie eksploatacji w związku ze sczerpaniem złoża i konieczność kontynuacji jego likwidacji. Zakładamy, że proces nieodpłatnego zbycia zostanie przeprowadzony do końca marca 2016 r. - informuje Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.

W roku 2017 Kompania Węglowa planuje przekazanie do SRK oznaczonej części zakładu górniczego Pokój 1, który zostanie wydzielony w związku z połączeniem technologicznym kopalń Bielszowice i Pokój.

- Kopalnia Pokój znajduje się obecnie w procesie głębokiej restrukturyzacji. W ramach tego procesu planowane jest połączenie techniczne i organizacyjne z kopalnią Bielszowice. Przejmie ona funkcje technologiczne kopalni Pokój w zakresie odstawy i transportu pionowego całości urobku oraz jego wzbogacenia. Po zrealizowaniu tego połączenia zbędna infrastruktura powierzchniowa i dołowa zostanie poddana procesowi likwidacji. W tym celu kopalnia wyznaczy oznaczoną część zakładu górniczego Pokój 1, którą planuje przekazać do SRK w celu przeprowadzenia jej likwidacji - mówi Głogowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.