Górnictwo: akcja informacyjna w kopalni Krupiński

fot: Jarosław Galusek/ARC

W czwartek (1 grudnia) akcjonariusze JSW zdecydowali o przekazaniu nierentownej kopalni do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) do końca pierwszego kwartału 2017 r.

fot: Jarosław Galusek/ARC

W najbliższych dniach w kopalni Krupiński, która ma zakończyć wydobycie węgla, rozpoczną się cykliczne spotkania z pracownikami, podczas których otrzymają szczegółowe informacje o terminach ich przenoszenia do innych zakładów Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW).

W czwartek (1 grudnia) akcjonariusze JSW zdecydowali o przekazaniu nierentownej kopalni do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) do końca pierwszego kwartału 2017 r. W piątek Jastrzębska Spółka Węglowa, która gwarantuje pracę wszystkim górnikom z Krupińskiego, rozpoczęła akcję informacyjną wśród załogi. Pracownicy otrzymają m.in. szczegółowe informacje o kolejnych etapach procesu przekazywania kopalni do SRK.

- W pierwszym etapie zorganizujemy kilka otwartych spotkań, podczas których będziemy informowali o planowanych sposobach alokacji. W drugim etapie zostanie zorganizowany punkt informacyjny w kopalni Krupiński, w którym każdy pracownik otrzyma propozycję oferty zmiany miejsca pracy. Co ważne, harmonogram rozmów dla poszczególnych brygad, oddziałów czy zespołów będzie wywieszony na tablicach ogłoszeń - poinformował w piątek dyrektor biura zarządzania zasobami ludzkimi JSW Krzysztof Grobosz.

Zapewnił, że w jednym miejscu pracownik załatwi wszelkie formalności związane z jego przejściem do innej kopalni. Każdy ma otrzymać konkretną, przygotowaną dla niego propozycję nowego miejsca oraz stanowiska pracy z określonymi warunkami zatrudnienia i wynagradzania. Nowe miejsca oraz stanowiska pracy będą proponowane zgodnie z kwalifikacjami pracowników. W miarę możliwości będzie też brane pod uwagę ich miejsce zamieszkania.

- Pracownicy dołowi będą przenoszeni całymi brygadami lub oddziałami. Zależy nam, aby nie zdezorganizować procesu wydobycia - wskazał dyr. Grobosz.

Przedstawiciele JSW przypominają, że kopalnia Krupiński wciąż pracuje, dlatego nie ma możliwości, by wszyscy odeszli z niej w tym samym terminie. Wydobycie węgla będzie wygaszane stopniowo, a przejścia pracowników mają być dostosowane do rytmu pracy zakładu.

W sumie do innych zakładów JSW ma przejść 1791 pracowników kopalni. Ze wstępnych założeń wynika, że do kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie trafi 750 osób, do kopalni Budryk 400, a do kopalni Pniówek 641.

- Ostateczna liczba osób, które zostaną przeniesione do innych kopalń, będzie zależała od zainteresowania pakietem osłonowym, który stanowią urlopy górnicze i jednorazowe odprawy pieniężne, gwarantowanym przez ustawę o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego - poinformowała rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer.

Według danych spółki od stycznia do marca przyszłego roku na emeryturę odejdzie 14 osób, a z jednorazowych odpraw pieniężnych może skorzystać ok. 50 osób. Do urlopu górniczego uprawnionych jest 246 pracowników, a do urlopu dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla - 27.

W czwartek nadzwyczajne walne zgromadzenie JSW podjęło ostateczną decyzję dotyczącą przeniesienia kopalni Krupiński do SRK do końca marca 2017 r. Z danych JSW wynika, że przez ostatnich 10 lat kopalnia przyniosła 970 mln zł strat. Żaden z analizowanych wariantów przyszłości kopalni nie gwarantował trwałej poprawy jej wyników finansowych. O utrzymanie zakładu walczyli związkowcy, upatrując szans na jego rentowność w udostępnieniu złóż węgla koksowego i rosnących cenach węgla na międzynarodowych rynkach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.