Górnictwo: 50 lat od jednej z największych katastrof

fot: Maciej Dorosiński

Bogdan Ćwięk był bardzo zaangażowany w działalność Fundacji Rodzin Górniczych. Był jej prezesem w latach 2008-2013

fot: Maciej Dorosiński

Dni 24-27 lipca 1969 r. mocno zapisały się w historii polskiego górnictwa. To wtedy doszło do katastrofy w kopalni Zawadzki w Dąbrowie Górniczej. Woda wdarła się do wyrobisk i uwięziła pod ziemią górników. W portalu netTG.pl w tekście „Cztery kilometry, aby wrócić do życia”, przedstawiliśmy relacje jednego z uczestników wydarzeń sprzed 50 lat. Teraz przedstawiamy relacje b. naczelnego inżyniera kopalni Bogdana Ćwięka, który po katastrofie zderzył się wieloma konsekwencjami, choć był niewinny. 

Bogdan Ćwięk, który zmarł w czerwcu 2018 r., był osobą bardzo zasłużoną dla polskiego górnictwa. Był dyrektorem kopalń, a także szefował Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Lubił także pisać i dlatego w 2011 r. w pracy zbiorowej „Niebezpieczna praca – silna rodzina” pod redakcją Sylwii Jarosławskiej-Sobór  przedstawił przebieg zdarzeń w kopalni Zawadzki oraz to, co działo się po katastrofie. 

 „Po kilku dniach od zakończenia akcji ratowniczej Okręgowy Urząd Górniczy w Sosnowcu zawiesił mnie w pełnieniu obowiązków naczelnego inżyniera, kierując sprawę do rozpatrzenia przez Komisję Dyscyplinarną działającą przy tym Urzędzie. Zawieszenie oparto na paragrafie, który nakazuje bezpieczne prowadzenie ruchu zakładu, a ja dopuściłem do podjęcia produkcji w oddziale GIII, wiedząc o pokazaniu się wody w chodniku wentylacyjnym przy szybie „Łabędzki”. Naraziłem tym samym na niebezpieczeństwo utraty życia 82 ludzi. - wspomina Bogdan Ćwięk, który dalej opisuje jak walczył o swoje dobre imię.

W załączniku pełny tekst. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na to czekali mieszkańcy Katowic. Ważny wiadukt już otwarty

Spółka PKP PLK wybudowała nowy wiadukt drogowy na ul. Dobrego Urobku. Z obiektu mogą już korzystać kierowcy.

1748950456 cpkkoncepcja

Rada nadzorcza CPK odwołała prezesa Filipa Czernickiego

Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego odwołała prezesa spółki Filipa Czernickiego, a także członka zarządu Dariusza Kusia - poinformował w piątek Port Polska. Czernicki szefem CPK był przez ponad dwa lata.

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A.