Górnictwo: 36 osób ukaranych mandatami po proteście przeciwko działalności kopalni odkrywkowej

fot: Krystian Krawczyk

Całkowite zatrzymanie osuwiska w kopalni turów powinno nastąpić w ciągu kilku najbliższych dni. Aktualnie trwają prace nad opracowaniem planu przywrócenia zakładu do pełnej mocy wydobywczej

fot: Krystian Krawczyk

36 protestujących przeciwko działalności spółki Zespół Elektrowni Pątnów - Adamów - Konin zostało ukaranych mandatami. W sobotę, 25 lipca, pięcioro ekologów wtargnęło na teren kopalni w Drzewcach (woj. wielkopolskie), powodując kilkuminutową przerwę w pracy odkrywki.

Oficer prasowy konińskiej policji mł. asp. Sebastian Wiśniewski przekazał PAP, że ostatecznie po godz. 15 ekolodzy opuścili teren kopalni Drzewce. Przed godz. 11 aktywiści w ramach akcji Obóz dla Klimatu próbowali zakłócić pracę odkrywki.

- Kilkadziesiąt osób próbowało wtargnąć na teren kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Drzewcach. Do środka odkrywki udało się wejść pięciu osobom. 36 osób popełniło wykroczenia takie, jak niewykonywanie poleceń policji i zakłócanie porządku publicznego - powiedział.

Wskazał, że na demonstrujących nałożono 100 zł mandaty karne. - Część osób je przyjęła, część odmówiła, w związku z czym zostały sporządzone wnioski do sądu o ukaranie" - wyjaśnił.

Wiśniewski powiedział, że sobotni protest przebiegał spokojnie. - Poza wykroczeniami wszystko odbyło się bez żadnych incydentów- powiedział.

- Kilka osób weszło na teren kopalni i zatrzymało jej pracę - relacjonowała ok. godz. 11 w mediach społecznościowych uczestniczka protestu. Zaznaczyła, że demonstracja ma pokojowy charakter, po czym oświadczyła, że aktywiści osiągnęli swój cel i kierują się do wyjścia z terenu zakładu. Nad ekologami latał policyjny śmigłowiec.
Aktywiści Obozu dla Klimatu w ub. roku przeprowadzili podobny protest. - Podobnie jak w poprzednim roku, policja użyła nieproporcjonalnie dużych środków, angażując m.in. helikopter i oddziały konne. Jeden z palców, jak nazywane są podgrupy biorące udział w akcji, został brutalnie zatrzymany przed wejściem na teren kopalni, policja użyła siły, a aktywiści na czas legitymowania zostali skuci - relacjonowali sobotnie wydarzenie organizatorzy protestu.

Dodali, że oprócz próby zablokowania pracy kopalni o godz. 10 zorganizowali w Kleczewie demonstrację przed siedzibą PAK Kopalni Węgla Brunatnego Konin. Protestujący domagali się niezwłocznej rezygnacji z węgla jako źródła energii w Polsce. - Choć od lat znane i powszechnie dostępne są technologie odnawialnych źródeł energii, rodzima energetyka nadal opiera się na wydobyciu węgla. Przemysł węglowy pochłania rekordowe w skali światowej ilości wody - aż 70 proc. zużycia wody w naszym kraju przypada na sektor energetyczny - podali ekolodzy.

Powołując się na raport Ministerstwa Środowiska, ostrzegali, że taka sytuacja grozi przerwami w dostawach energii elektrycznej w czasie upałów i pogłębia panującą w kraju suszę. - Szczególnie wyraźnie widać to w miejscu protestu, na Pojezierzu Gnieźnieńskim, gdzie wypompowywanie wody z odkrywek należących do spółki ZE PAK doprowadziło m.in. do wyschnięcia pobliskiego Jeziora Kownackiego, a wcześniej do zaniku wody w Noteci na odcinku 30 km - argumentowali aktywiści.

Rzecznik prasowy spółki Zespół Elektrowni Pątnów - Adamów - Konin (ZE PAK) Maciej Łęczycki potwierdził PAP, że sobotni protest na kilka minut wstrzymał pracę kopalni w Drzewcach. - Grupa ekologów, około 60 osób, próbowała ok. godz. 11 wejść na teren odkrywki. Pięć osób przedostało się na teren kopalni, a zgodnie z zasadami w momencie pojawienia się osób niepowołanych praca musi zostać wstrzymana - powiedział.

Dodał, że przerwa w pracy była na tyle krótka, że właściciel kopalni nie zamierza występować z roszczeniami wobec demonstrujących. - To był drobny incydent, który trwał kilka minut - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.