Górnictwo 2008: Wiele zalet, rekordowe zyski i kilka niewykorzystanych szans
Pogląd taki, co cieszy, wyrażali nie tylko menedżerowie i naukowcy, ale także odpowiedzialni za funkcjonowanie sektora decydenci. Co więcej, dominująca pozycja węgla jako energetycznego nośnika zagwarantowana zostanie w opracowywanej aktualnie Polityce energetycznej Polski do 2030 roku, a europejskie trendy proekologiczne, związane z ograniczeniem emisji dwutlenku węgla, nie wpłyną na dekarbonizację naszej gospodarki.
Optymizmem napawają też inne fakty – spokój społeczny, jaki zapanował w branży po wygaszeniu na początku roku głośnego strajku w kopalni „Budryk”, czy odpowiedzialna postawa związków zawodowych, które podczas spotkań trójstronnych nie mówiły o konieczności podwyżek, lecz o niezbędnych inwestycjach w rozbudowę mocy wydobywczych. Nie bez znaczenia dla przyszłości górnictwa jest także dbałość zarządzających sektorem o kształcenie kadr i zwiększenie – po raz pierwszy od lat – wielkości zatrudnienia w kopalniach.
Górnicze załogi cieszyć się mogły znacznymi podwyżkami wynagrodzeń, zaś środowisko naukowe naciskiem, jaki położono na rozwój nowoczesnych technologii związanych ze spalaniem i przetwarzaniem węgla. Międzynarodowy splendor przyniosła polskiemu górnictwu organizacja Światowego Kongresu Górniczego oraz coraz mocniejsza pozycja polskich producentów maszyn i urządzeń dla górnictwa na międzynarodowych rynkach. Oprócz tych wszystkich pozytywów, wśród których na jedno z czołowych miejsc wybija się rekordowy zysk finansowy, jest jednak kilka niewykorzystanych szans.