Górnictwo: 1353 przypadków zakażeń w JSW
fot: Maciej Dorosiński
Produkcja węgla w pierwszej połowie tego roku wzrosła w JSW o 13,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Na zdjęciu należąca do spółki kopalnia Pniówek
fot: Maciej Dorosiński
Do 1353 przypadków wzrosła liczba zakażonych koronawirusem pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Największym ogniskiem pandemii jest kopalni Pniówek, gdzie zachorowało 1224 pracowników.
"W kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej potwierdzono 1353 przypadków zarażenia koronawirusem. W samym Pniówku są to 1224 osoby, 113 osób w Ruchu Zofiówka, 9 w kopalni Jastrzębie-Bzie, 4 osoby w kopalni Budryk i 3 w Ruchu Borynia. Na kwarantannie przebywają 339 osoby. Ogniskiem zarażeń jest kopalnia Pniówek w Pawłowicach. Dochodzenie do pełnych zdolności wydobywczych w kopalni Pniówek (sprzed 10 maja) będzie następowało stopniowo, w miarę powrotu do pracy zdrowych pracowników, po dwukrotnych badaniach na obecność Sars-CoV-2. Kopalnie JSW, w tym kopalnia Pniówek, na bieżąco realizują zamówienia kontrahentów. Terminowość, jakość i wielkość dostaw do odbiorców są na najwyższym poziomie" - można przeczytać w komunikacie spółki.
To oznacza, że w ciągu ostatniej doby wśród pracowników JSW potwierdzono 57 nowych przypadków, głównie w kopalni Pniówek.
Zarząd spółki zdecydował, że przebadani zostaną wszyscy pracownicy kopalń. Badania mają zakończyć się w niedzielę.
- Stwierdziliśmy, że bardzo istotnym elementem walki z pandemią jest czas i szybkość. Podjęliśmy olbrzymie działanie, myślę na skalę światową, jeżeli chodzi o profilaktykę. Wszyscy nasi pracownicy zostaną przetestowani testami immunenzymatycznymi, które pozwalają nam przesiać grupę, którą po uzgodnieniach z wojewodą śląskim „wymazujemy” również testami genetycznymi. Zależy nam żeby uchwycić ogniska – argumentował w piątek Artur Dyczko, wiceprezes JSW ds. technicznych.