Górnictwo: 1306 przypadków zakażenia koronawirusem w PGG

fot: Witold Gałązka/ARC

Wypadek w kopalni Bielszowice. Jeden górnik nie żyje

fot: Witold Gałązka/ARC

Do 1306 osób wzrosła w poniedziałek, 18 maja, liczba zakażonych pracowników Polskiej Grupy Górniczej. Kwarantanną objętych jest 2348 pracowników spółki.

Jak wynika z informacji przekazanej przez Sztab Kryzysowy PGG najwięcej przypadków, bo aż 661 potwierdzono w ruchu Jankowice. Kolejnymi największymi ogniskami pandemii w spółce są kopalnia Sośnica z 403 przypadkami oraz kopalnia Murcki-Staszic, gdzie potwierdzono 215 zakażeń. W ruchu Bielszowice, gdzie w zeszłym tygodniu było tylko kilka potwierdzonych przypadków, ta liczba wzrosła już do 13. Oprócz tego 4 przypadki zakażeń potwierdzono w ruchu Ziemowit, w ruchu Marcel - 3, ruchu Rydułtowy - 2 oraz po jednym przypadku w kopalniach Bolesław Śmiały i Mysłowice-Wesoła oraz w ZGRI i ZPE.

Dużą liczbę zakażeń ujawniły badania przesiewowe, którym są poddawani wszyscy pracownicy trzech kopalń: Jankowic, Sośnicy i Murcki-Staszic. Na pozostałych kopalniach są prowadzone wyrywkowe badania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ministrowie Motyka i Klimczak apelują do prezydenta o niezwłoczne podpisanie ustawy paliwowej

Ministrowie energii Miłosz Motyka oraz infrastruktury Dariusz Klimczak zaapelowali w piątek do prezydenta Karola Nawrockiego o niezwłoczne podpisanie, po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych, ustawy umożliwiającej obniżenie cen paliw. W czwartek Senat przyjął bez poprawek ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Nadal trudna sytuacja w czechowickiej Silesii

Z otrzymanych przez nas informacji wynika, że wypłaty zasiłków chorobowych dla pracowników Silesii ma przejąć Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.

Rajd na platformie Toyoty po podziemnych wyrobiskach

Prace projektowe nad samochodem kosztowały konstruktorów wiele wysiłku. Skupiali się przede wszystkim nad takim dobranie podzespołów, aby maksymalnie zminimalizować ewentualne prace serwisowe w momentach usterek. Pozyskanie komponentów wytrzymałych do podziemnej eksploatacji pojazdu była dla konstruktorów ogromny wyzwaniem.