Góra Świętej Anny otrzyma tytuł geoparku

W Warszawie zakończyły się III Międzynarodowe Targi Geologia 2010 „GEO-EKO-TECH”. Ich gospodarzem był Państwowy Instytut Geologiczny.

Polskie i zagraniczne firmy zaprezentowały swoje osiągnięcia w dziedzinie poszukiwań złóż surowców, ochrony środowiska, kartografii, monitoringu i badań geochemicznych.

- Takie wydarzenia, jak odkrycie tetrapoda, informacje o potencjalnych złożach gazu łupkowego, wykreowanie trendu na geoturystykę, postrzeganie geologii, jako szansy rozwoju regionu, wspieranie rozwoju inwestycji w geotermię zmieniają wizerunek geologii. Tak postrzegamy nasze zadanie i promocję geologii. A Targi geologiczne są kolejnym tego dowodem – powiedział główny geolog kraju dr Henryk Jacek Jezierski.

Wydarzenie było okazją do promocji geologii, jako dziedziny technologii i nauki, znajdującej zastosowanie w wielu sektorach gospodarki. Ich uczestnicy mogli z bliska zobaczyć ciężkie urządzenia wiertnicze, stacje pomiarowe do badania przeróżnych cech litosfery i wód podziemnych, wyposażenie laboratoriów geochemicznych i środowiskowych, wreszcie tysiące urządzeń i programów komputerowych.

Ponadto specjaliści z Państwowego Instytutu Geologicznego, Ministerstwa Środowiska, Uniwersytetu Warszawskiego i wielu innych ośrodków informowali, jak można wykorzystać naturalne ciepło Ziemi, czy zarobić na geoturystyce. Dyskutowano także o złożach polskiego bursztynu i przygotowywanej do wdrożenia technologii składowania pod ziemią dwutlenku węgla.

Targi poprzedziło spotkanie Międzyresortowego Zespołu Certyfikacji Geoparków, podczas którego główny geolog kraju poinformował, że 1 czerwca br. zostanie podpisany już drugi certyfikat nadania tytułu geoparku. Otrzyma go Góra Św. Anny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.