Golf z mocnymi wrażeniami

Turbogolf ARC

fot: ARC

W czasie turbogolfowej rozgrywki 320 m pod ziemią kask jest nieodzowny, gumiaki niekoniecznie

fot: ARC

Jeśli znudzi nam się jazda rowerowa, a od biegania bolą nogi, zawsze można sięgnąć po kij golfowy i odwiedzić zabrzańską kopalnię Guido. Zakład górniczy, słynący niegdyś z dobrej jakości węgla, ma teraz spore szanse, by stać się silnym ośrodkiem polskiego... turbogolfa.

 

Niedawno w upadowej transportowej na poziomie 320 m pod ziemią rozegrano pierwsze w historii zawody Armada Turbogolf Challenge. Wzięło w nich udział 50 graczy, w tym osoby znane w środowisku golfa tradycyjnego. Triumfował śląski architekt Dariusz Zjawiony.


Z miesiąca na miesiąc gra staje się coraz popularniejsza. Łukasz Sady, instruktor turbogolfa, na brak zajęcia nie narzeka.


- Ludzie przychodzą grupami. Nie muszą troszczyć się o sprzęt, kopalnia zdążyła zaopatrzyć się w odpowiednie kije i piłki. Jedyne przepisy, które obowiązują, to górnicze. Za to zasady samej gry są dowolne. Nieważny jest ubiór, choć sweter się przyda, zwłaszcza latem, ponieważ temperatura na dole to 18 stopni. Wymagany przepisami jest jedynie kask. On też najczęściej pełni funkcję dołka, w którym należy umieścić piłkę - wyjaśnia.


My jednak usiłujemy trafić do ustawionego na środku wyrobiska łapacza do wagonów.


Zadanie nie jest łatwe. Piłka zostaje ustawiona na upadowej, której nachylenie oceniam na mniej więcej 20 stopni. Przybieram postawę, przymierzam kij do piłki, biorę zamach i... trafiam w wystający kamień. Kolejna próba kończy się zaledwie samym zamachem, ale trzecia jest na tyle celna, że piłeczka zostaje wprawiona w ruch. W panującym półmroku muszę ją teraz szybko zlokalizować i jeszcze dwukrotnie uderzyć, tak by trafiła do celu. Truchtem biegnę w górę po torze kolejki spągowej. Kątem oka dostrzegam, jak toczy się w moją stronę. Ponownie biorę zamach i z całej siły uderzam. Słyszę tylko trzask i następujące po nim dwa głuche uderzenia.


- Uwaga, kryj się! - brzmi gdzieś z czeluści podziemnego korytarza komenda instruktora.


Po chwili ciszy dowiaduję się, że moje uderzenie mogło się źle skończyć dla współuczestników turnieju, a nawet dla mnie jako uderzającego. Dlaczego?


Groźne rykoszety


- Przy turbogolfie należy zachować szczególną ostrożność. Piłka nabiera często prędkości przekraczającej 100 kilometrów na godzinę i niczym pocisk odbija się rykoszetem na przykład od obudowy. Nieoczekiwana zmiana toru jej lotu tworzy olbrzymie zagrożenie. Już sam fakt, że gra się w pomieszczeniu zamkniętym, o słabej widoczności, stanowi dodatkowy argument, by mieć się na baczności. Dlatego ostrzegam zawodników, żeby schowali się za załomy. Ba, ostatnio miałem przypadek, że kolega schowany za załomem i tak dostał, na szczęście w kask. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby go nie założył - tłumaczy Sady.


Miłośniczka turbogolfa, z którą rywalizuję, demonstruje lepsze wyszkolenie. Występuje w kasku i wysokich szpilkach. W piłeczkę trafia już za pierwszym razem, następnie gna przed siebie na palcach, by w końcu oddać minimalnie niecelne uderzenie. Cóż za pech! Zagranie zostaje nagrodzone gromkimi oklaskami.


- Brawo Aniu! - komentuje poczynania zawodniczki Łukasz Sady. I to on, koniec końców, jako jedyny zawodnik trafia do celu.


Turniej kończy uścisk dłoni instruktora i życzenia połamania kija. W drodze powrotnej dowiaduję się, że turbogolfową rozgrywkę na najwyższym poziomie mierzy się właśnie liczbą złamanych kijów i zagubionych piłeczek. My zaś na powierzchnię wyjeżdżamy z kompletnym sprzętem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Fot glowne 2026 08 13 Nettg 00

Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!

Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.

Małysz nadal przyciąga. Tysiące osób odwiedziło już centrum narciarstwa jego imienia

W ciągu miesiąca ponad 5 tysięcy osób odwiedziło Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle. Nowa atrakcja turystyczna przyciągnęła zarówno mieszkańców, jak i turystów z Polski oraz zagranicy. – Nazwisko Adama Małysza wciąż ma w sobie magię i nadal przyciąga ludzi - mówi Tadeusz Papierzyński, prezes spółki Baseny Wisła, która zarządza obiektem.

1

Oktoberfest w beskidzkim wydaniu. Pomysł na integrację firmową w Hotelu*** NAT Wisła

Szukasz pomysłu na oryginalne spotkanie dla pracowników, integrację zespołu albo nieformalne wydarzenie dla klientów? Jesienny wyjazd w klimacie Oktoberfestu może być świetną alternatywą dla tradycyjnej kolacji firmowej. Hotel*** NAT Wisła zaprasza na wyjątkową imprezę OKTOBER w Malince, gdzie bawarski klimat spotyka się z tyrolską atmosferą, góralską gościnnością i beskidzkimi smakami.

Górnicze orkiestry dęte (i nie tylko) zagrają w Rudzie Śląskiej

W sobotę, 22 sierpnia 2026 roku, Ruda Śląska po raz 25. rozbrzmi muzyką orkiestr dętych. Jubileuszowa edycja Festiwalu Orkiestr Dętych im. Augustyna Kozioła odbędzie się w Parku Kozioła w dzielnicy Ruda, a gwiazdą wydarzenia będzie piosenkarka Teresa Werner.