Godzina do ściany

fot: Witold Gałązka/ARC

Górnicy z oddziału wydobywczego zabezpieczają strop w ścianie 01Aw i zanim kombajn pokona pierwsze metry, będą podpierać strop drewnianymi kasztami

fot: Witold Gałązka/ARC

W połowie drogi ze stacji kolejki spągowej zaczynamy żmudny marsz. Nadsztygar Rafał Lamik, który prowadzi nas do ściany, jest w tych wędrówkach wprawiony - jako kierownik odstawy głównej codziennie obchodzi na własnych nogach przenośniki, których system ma łącznie kilkanaście kilometrów długości.

Dogląda taśm, którymi suną już pierwsze kęsy węgla z robót w ścianie. Część z jego 112 podopiecznych sprawdza teraz skrzyżowania i przesypy, maluje na ostrzegawcze kolory metalowe fragmenty urządzeń.

- Przenośniki są "z drugiej ręki", z odzysku, ale muszą działać jak nowe - mówi szef odstawy, wydając ostatnie spokojne instrukcje.

Im bliżej ściany, tym tłoczniej od cieśli, ślusarzy i mechaników, którzy krzątają się przy budowie. Podwieszanymi wagonikami kolejki Scharf suną na koniec wyrobisk setki grubych drewnianych bali. Na kaszty w ścianie (drewniane rusztowania podpierające strop) potrzebne są ich całe stosy. Samą ścianę, która ciągnie się przez 160 m i będzie miała 568 m wybiegu, zabezpieczają sekcje obudowy zmechanizowanej Famuru. Ale zanim kombajn ścianowy Joy 4LS22 urobi pierwsze metry, drewno będzie niezastąpione.

- Przygotowanie ściany polega na zabudowie wnęk i demontażu łuków, aby odsłonić ocios ścianowy do urabiania kombajnem - mówi Tomasz Zapart, kierownik ściany 01Aw.

- W miejscach, gdzie coś nam się odspoiło, żeby zabezpieczyć się przed ewentualnym opadem stropu, wiercimy otwory wielkośrednicowe, wprowadzamy w nie prostki i konstruujemy przy pomocy stojaków drewnianych sztuczny strop. Stąd tak duża ilość transportowanego do ściany drewna, które wykorzystywane jest też do kasztowania. Po przejechaniu ścianą paru metrów trzeba będzie zabudować tych kasztów sporo - tłumaczy nadsztygar Zapart i dodaje: - Rabunek zacznie się dopiero za postępem ściany.

Szefowi ściany podlega teraz 9 górników, którzy uwijają się w pocie czoła, żeby usunąć niespodziewane awarie. Już wcześniej kolejka zahaczyła o rurociąg i zanim go uszczelniono, woda zalała fragment chodnika. Teraz zawiodła blokada automatyczna przenośnika, który nagle stanął i kombajn usypał górę węgla, którą trzeba odkopać ręcznie. Stojąc na szczycie wzniesienia sztygar, strofuje podwładnych.

Lada moment na miejsce mogą nadejść inspektorzy Okręgowego Urzędu Górniczego, od których decyzji zależy ostateczne uruchomienie nowej ściany. Warunki są trudne: IV kategoria zagrożenia metanowego i możliwość tąpań.

Nadsztygar Zapart uspokaja.

- Każdy zespół elektryków czy ślusarzy robi w pośpiechu swoje i to normalne, że w takich momentach czasem pojawia się nieoczekiwana awaria: jakaś przerwa na kablu, jakaś niepodpięta jeszcze blokada. W trakcie pracy wychodzą kłopoty, ale usuwamy je na bieżąco - tłumaczy szef ściany, który wie już, że eksploatacja 01Aw nie będzie banalnie prosta.

- Między kilkoma sekcjami widać już przerosty piaskowca w węglu, więc trzeba będzie korygować odpowiednim prowadzeniem głowic kombajnu - mówi Zapart.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Wacławek: Restrukturyzacja to jest przygotowanie PGG do zmian, które są nieuchronne

Rozmowa z Grzegorzem Wacławkiem, prezesem Polskiej Grupy Górniczej ds. restrukturyzacji

Wiemy, ile w weekend zapłacisz za benzynę

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,94 zł, benzyny 98 - 6,61 zł, a oleju napędowego - 6,12 zł. Oznacza to spadek ceny maksymalnej wszystkich rodzajów paliw w porównaniu z piątkiem.