Godnie pochować śląskiego Kopciuszka

fot: ARC

Inicjatorzy akcji ratowania kopickich zabytków na tle remontowanego już mauzoleum. Po lewej: Jan Naściuk, w środku Maciej Mischok, po prawej ks. Jarosław Szeląg, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kopicach

fot: ARC

Grupa zapaleńców postawiła sobie za cel ratowanie grobowca Joanny i Hansa Ulricha Schaffgotschów, dawnych właścicieli zakładów przemysłowych, w tym śląskich kopalń. Od półtora roku prowadzą akcję mającą na celu godny pochówek wszystkich członków rodziny, o czym już pisaliśmy na tych łamach.

Resort kultury i dziedzictwa narodowego poinformował niedawno o przekazaniu na ten cel kwoty 300 tys. zł. Udało się też zebrać kolejnych ponad 20 tys. zł wśród miłośników śląskiej historii i tradycji.

Joanna Gryzik, zwana śląskim Kopciuszkiem, urodziła się w 1842 r. w Porębie na Śląsku. Jej rodzice pracowali u legendarnego „króla cynku” - Karola Goduli. Po śmierci ojca trafiła pod opiekę służącej przemysłowca. Jak głosi legenda, pewnego wieczora dziewczynka narwała w ogrodzie kwiatów i zaniosła je Goduli. Był ogromnie przejęty całym tym wydarzeniem, stronił bowiem od kontaktów z ludźmi. Ci zaś bali się go, ponieważ był człowiekiem tajemniczym, a do tego fizycznie oszpeconym po wypadku, któremu uległ w młodości.

Testament niczym wyrok
Joanna zaskarbiła sobie sympatię „króla cynku”. Ten zaś zadbał o jej wykształcenie. W końcu zachorował i zmarł, zapisując wcześniej w testamencie wszystkie posiadane dobra właśnie Joannie. W ten sposób sześcioletnia dziewczynka odziedziczyła w sumie cztery kopalnie galmanu i połowę udziału w kolejnej, sześć kopalń węgla, cztery majątki ziemskie: Szombierki-Orzegów, Bobrek, Bujaków oraz Chudów-Paniówki, łącznie prawie 70 tys. mórg pola i 3,5 tys. mórg lasu. Testament zawierał jednak klauzulę, że w wypadku bezpotomnej śmierci Joanny, cały majątek odziedziczyć miałyby dzieci sióstr Goduli. Mała spadkobierczyni stała się więc celem ataków członków rodziny przemysłowca, którzy nawet planowali jej zabójstwo.

Maksymilian Scheffler, doradca Goduli, zmuszony był wywieźć Joannę do klasztoru Sióstr Urszulanek we Wrocławiu. Przebywała w nim do ukończenia 16. roku życia, a następnie zamieszkała w domu Schefflera. Tam poznała o 11 lat starszego od siebie hrabiego Hansa Ulricha Schaffgotscha, potomka znakomitej rodziny śląskich arystokratów, porucznika huzarów. Postanowili się pobrać, lecz nie było to wcale proste. Zgodnie z prawem należało przedtem zrównać status społeczny narzeczonych. Ostatecznie Maksymilian Scheffler kupił dla Joanny tytuł szlachecki u króla Prus Fryderyka Wilhelma IV. W dniu ślubu (1858 r.) rodowite nazwisko Gryzik zostało zamienione na Schomberg-Godulla, a w nadanym herbie znalazły się pyrlik i żelazko na pamiątkę jej górnośląskich korzeni.

Dbałość o zmarłych
Państwo młodzi po ślubie zamieszkali we Wrocławiu, a później w nabytym i przebudowanym pałacu w Kopicach koło Grodkowa. Własnością Schaffgotschów były m.in. kopalnie Hohenzollern (Szombierki), Gräfin Johanna (Bobrek) i Paulus (Paweł w Chebziu). Sama Joanna zasłynęła z ogromnego serca. Wybudowała wiele sierocińców, ochronek, szkół, była również mecenasem sztuki. Małżonkowie spoczęli po śmierci w grobowcu w Kopicach. W 1958 r. został on splądrowany przez wandali. W ciągu kolejnych lat popadł w ruinę.

- Niezaprzeczalną wartością w naszej kulturze i naszym kręgu kulturowym jest dbałość o zmarłych i miejsca ich spoczynku. Naszą ideą jest ratowanie grobowca (mauzoleum) Joanny i Hansa Ulricha Schaffgotschów, który sami przygotowali za życia jako miejsce wspólnego spoczynku. I co najważniejsze, chcemy zorganizować godny pochówek dziedziców Kopic - mówi Maciej Mischok, inicjator akcji ratowania kopickich zabytków i tym samym pamięci po Schaffgotschach.

W parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kopicach odbyło się niedawno spotkanie wszystkich zainteresowanych tą inicjatywą.

- Przybyli darczyńcy z Katowic, Rudy Śląskiej-Orzegowa i wielu innych miast. W czerwcu ub.r. uzyskaliśmy wpis mauzoleum do Rejestru Zabytków. Liczne nasze działania doprowadziły do pozyskania środków z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w kwocie 300 tys. zł. Udało się też zebrać kolejnych 20 tys. zł podczas różnego rodzaju akcji. Trwają już pierwsze prace remontowo-budowlane obiektu mauzoleum. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w upowszechnienie naszej akcji, także mediom – podsumowuje Maciej Mischok.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co ma wspólnego dąbrowska Huta Bankowa z nowojorską Statuą Wolności?

Huta Bankowa to jeden z najważniejszych zakładów przemysłowych w dziejach Dąbrowy Górniczej. Jej historia rozpoczęła się w pierwszej połowie XIX wieku, a produkowane w niej wyroby przez dziesięciolecia trafiały do kolei, przemysłu ciężkiego, a nawet zakładów zbrojeniowych.

Śladami czarnego złota. Spacery po górniczych dzielnicach

W najbliższych dniach będzie można odkryć historię Rybnika, a dokładnie jego górniczych dzielnic - Chwałowice i Rymer.

Cypelek na dąbrowskiej Pogorii przejdzie rewitalizację

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, przed końcem tego roku „Cypelek” przy Pogorii III nabierze nowego kształtu i będzie mógł służyć mieszkańcom w odświeżonej odsłonie.

Jest już Rada Interesariuszy dla wpisu Kopalni Guido i Sztolni Królowa Luiza na listę UNESCO

Podczas inauguracyjnego posiedzenia, które odbyło się w Sztolni Królowa Luiza, oficjalnie powołano Radę Interesariuszy – grono przedstawicieli różnych środowisk, którzy będą uczestniczyć w procesie przygotowania nominacji „Historycznego kompleksu wydobycia węgla kamiennego w Zabrzu (XVIII–XX wiek)” do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.