Gminy nie antywęglowe

fot: Andrzej Bęben/ARC

Samorząd wojewódzki podsumowuje ankiety o ochronie powietrza

fot: Andrzej Bęben/ARC

Z odpowiedzi z niespełna stu śląskich gmin na pytania marszałka wynika, że przytłaczająca większość sprzeciwia się antywęglowym rozwiązaniom w walce ze smogiem a 13 proc. nie życzy sobie wprowadzania jakichkolwiek zakazów i ograniczeń dotyczących emisji.

Na początku grudnia zeszłego roku - po podpisaniu przez prezydenta RP nowelizacji Prawa o ochronie środowiska, które wyposaża samorządowców w prawo nałożenia na swoim terenie ograniczeń związanych ze spalaniem m.in. węgla do celów grzewczych - marszałek Wojciech Saługa poprosił 160 wójtów, burmistrzów i prezydentów z województwa śląskiego o odpowiedź, czy chcieliby skonstruować nowe antysmogowe prawo lokalne.

Odpowiedziało tylko 59 proc. samorządów i większość była za podjęciem przez sejmik samorządowy odpowiedniej uchwały

- Jednak ze względu na górniczy charakter wielu gmin oraz ze względów społecznych, nie widzą możliwości całkowitego wyeliminowania paliw węglowych - podsumowuje Witold Trólka, rzecznik marszałka.

Walka z kiepskimi paliwami
Zamiast z węglem w całości śląskie gminy chciałyby walczyć ze spalaniem kiepskich paliw, jak muły i floty węglowe. Ponad połowa samorządowców uważa, że trzeba zakazać raz na zawsze handlu takimi erzatsami węgla do ogrzewania domów.

Aż 73 proc. ankietowanych samorządów widziałoby sens w wymianie starych pieców węglowych na niskoemisyjne węglowe i gazowe. Jednocześnie blisko jedna trzecia gmin (28 proc.) boi się antysmogowej rewolucji i doradza wprowadzenie odpowiednio długiego okresu na dostosowanie się do nowych przepisów.

Co dziesiąta gmina postuluje, by państwo zaczęło prowadzić racjonalną politykę cenową paliw używanych do ogrzewnictwa w sektorze komunalnym, np. węgiel dobrej jakości, spalany sprawnie i czysto powinien być dotowany.

Słaba orientacja
W ankiecie wyszło na jaw, że gminy bardzo słabo orientują się w sprawach, które mocą ustawy miałyby kontrolować: nie wiedzą na przykład, w jaki sposób ich mieszkańcy ogrzewają swe budynki. Takie informacje ma tylko część samorządów, która uczestniczyła wcześniej w programach ograniczenia niskiej emisji (PONE, od 2002 r. w województwie umożliwiły wymianę 17 tys. źródeł ciepła), reszta w ogóle nie robiła podobnej inwentaryzacji lub ma bardzo niekompletne dane.

Wprawdzie gminy wyposażono w uprawnienie do kontrolowania, co spalają mieszkańcy, ale szczegóły są mgliste i konkretne przepisy trzeba będzie wymyślić na poziomie uchwały w regionie. Prawo lokalne pozwoli m.in. na wlepianie surowych kar tym, którzy będą zanieczyszczać okolicę, spalając odpady i zakazane paliwa. Nie wiadomo jeszcze, kiedy nowe przepisy mogą wejść w życie. Ustawa wymaga, by po opracowaniu zostały ponownie skonsultowane z gminami.

Skąd wziąć pieniądze?
Samorządowcy zgodnie krytykują, że w ustawie nie określono wyraźnie, skąd wziąć pieniądze na walkę o czyste powietrze. Jak pokazują dotychczasowe programy roczny koszt wymiany kotłów na ekologiczne i termomodernizacji budynków w skali województwa wynosił ok. 140 mln zł (w 2013 r.). Choć za tę cenę udało się uwolnić powietrze nad Śląskiem od blisko 4,4 tys. t pyłu PM10, 218 t drobnych pyłów PM2,5 i 119 kg benzo(a)pirenu, największe nasze miasta, jak Katowice, Gliwice, Zabrze, Rybnik czy Sosnowiec ciągle okupują szczyty rankingów miejscowości z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PERN i Aramco Fuels Poland podpisały umowę na magazynowanie paliw

PERN podpisał wieloletnią umowę z Aramco Fuels Poland (AFP) dotyczącą świadczenia usług magazynowania paliw w kilku bazach paliw na terenie Polski. W ramach kontraktu operator infrastruktury paliwowej wybuduje do 2028 r. cztery nowe zbiorniki magazynowe - poinformował PERN we wtorkowym komunikacie.

Dawid Stafarczyk – górnik z ruchu Rydułtowy, który goni marzenia w triathlonie

W ruchu Rydułtowy kopalni ROW wszyscy dobrze go znają. Dawid Stafarczyk, elektryk w oddziale MEUD, to wielki miłośnik triathlonu. Ma na swoim koncie sporo sukcesów. Ostatnio zaprezentował się na mistrzostwach Europy w tej dyscyplinie.

Górnicza spółka chwali się wynikami. Jest naprawdę dobrze

Sprzedaż miedzi przez grupę KGHM wyniosła w maju 2026 r. 62,1 tys. ton i była wyższa o 2 proc. rdr. Ale hitem jest srebro. Jego sprzedaż wyniosła 164 tony i była wyższa o 52 tony (+46 proc.) od sprzedaży zrealizowanej w maju 2025 roku. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie.