Gmina Kleszczów - polski Kuwejt

fot: Materiały prasowe

- Naszym zadaniem jest wypracowanie takiego scenariusza, by przekształcanie gospodarczej struktury regionu odbywało się ewolucyjnie - uspokaja Dorota Pędziwiatr, starosta bełchatowski

fot: Materiały prasowe

Jak żyje się w gminie Kleszczów, która nazywana jest polskim Kuwejtem i w jakim zakresie bogactwo mieszkańców wynika z faktu, że na terenie powiatu jest kopalnia węgla brunatnego i elektrownia należące do koncernu PGE. Czy w związku z tym mieszkańcy obawiają się o miejsca pracy po tym, jak PGE ogłosiła do 2050 r. pełną dekarbonizację? Dorota Pędziwiatr, starosta bełchatowski, w rozmowie z portalem netTG.pl opowie, jak żyje się polskim Kuwejcie.

- Gmina Kleszczów, w której dochód na jednego mieszkańca wynosi zdecydowanie najwięcej w Polsce, bo aż 44 tys. zł, nazywana jest polskim Kuwejtem.
- Kleszczów to jedna z ośmiu gmin w powiecie bełchatowskim i jestem dumna, że bogactwo naturalne jest przyczyną jej zamożności. Ale są inne atuty naszego powiatu, jak dobre położenie komunikacyjne w centrum kraju, stabilna sytuacja finansowa czy inwestowanie w nowoczesne kształcenie młodzieży, co przekłada się na jakość życia mieszkańców. Według statystyk dochód na jednego mieszkańca w gminie Kleszczów w 2019 r. był na poziomie czterdziestu kilku tysięcy złotych, a na mieszkańca powiatu tylko 7,5 tys. zł, a więc zaledwie o 2 tys. zł więcej niż na jednego mieszkańca w Łódzkiem. Wpływ bogactwa gminy na dobrobyt mieszkańców powiatu nie jest tak oczywisty. Praktykujemy współpracę między samorządami, polegającą na współfinansowaniu przedsięwzięć.

Dla przykładu, na inwestycje i utrzymanie dróg powiatowych na terenie gminy Kleszczów jej samorząd przeznaczył w latach 2015-2019 aż 60 mln zł. Dzięki temu powiat mógł dysponować większą sumą i wesprzeć pozostałe gminy.

- W jakim zakresie bogactwo wynika z faktu, że na terenie powiatu jest kopalnia węgla brunatnego i elektrownia należące do koncernu PGE?
- Ta zależność jest bardzo ścisła, bo przedsiębiorstwa górniczo-energetyczne uiszczają potężne opłaty za gospodarcze korzystanie ze środowiska, a z kolei obroty tych firm generują ich zyski, a następnie podatki. Monitoring danych ekonomicznych jest poza naszymi kompetencjami, a ordynacja podatkowa uniemożliwia podawanie wielkości wpływów. Powiat jest beneficjentem wspomnianych opłat, gdyż część środków wpływa także do naszego budżetu. Przeznaczamy je na inwestycje ekologiczne. Średnio jest to 1,5-2 mln zł rocznie, którymi powiat dzieli się nie tylko z gminami, ale także z ochotniczymi strażami pożarnymi, wspólnotami mieszkaniowymi oraz parafiami. Realizujemy termomodernizację budynków, instalujemy fotowoltaikę, modernizujemy sieci wodno-kanalizacyjne, zagospodarowujemy tereny zielone oraz inwestujemy w poszerzanie świadomości ekologicznej mieszkańców.

- Jak powiat dzieli się bogactwem ze swoimi mieszkańcami?
- Przez dzielenie się bogactwem rozumiem nie tylko tworzenie infrastruktury drogowej, sportowo-rekreacyjnej, ochronę środowiska czy zdrowia. Mieszkańcom umożliwiamy bezpłatne badania profilaktyczne, szczepienia przeciwko HPV, wyjazdy edukacyjne, a dla młodzieży zajęcia dodatkowe, kursy, szkolenia, wyjazdy zagraniczne. Na koniec 2019 r. mieliśmy 112 779 mieszkańców. Powiększa się populacja osób w wieku przedprodukcyjnym – dzieci i młodzieży, oraz seniorów. Są to przesłanki do stałego poszerzania oferty edukacyjno-rekreacyjnej dla młodego pokolenia. Z kolei starzenie się mieszkańców nie musi być równoznaczne z jego ubożeniem. Regularnie sięgamy po środki z zewnątrz, za które realizujemy szereg projektów ułatwiających życie i poprawiających jego jakość.

- Czy jest obawa mieszkańców o miejsca pracy po tym, jak PGE ogłosiła do 2050 r. pełną dekarbonizację?
- Należy zachować spokój, ponieważ strach jest złym doradcą. Do transformacji gospodarki wydobywczo-energetycznej w kierunku przyjaznej klimatowi musimy podejść rozważnie. Dotknie ona wielu aspektów, w tym także miejsc pracy. Jestem w Zespole ds. transformacji obszarów górniczych województwa łódzkiego, powołanym we wrześniu br. W czterdziestoosobowym gronie reprezentowane są m.in. środowiska przedsiębiorców, ekonomistów, władz samorządowych. Zespół będzie opiniował projekt Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji (TPST) dla Łódzkiego, który może być finansowany przez Komisję Europejską. Naszym zadaniem jest wypracowanie takiego scenariusza, by przekształcanie gospodarczej struktury regionu odbywało się ewolucyjnie.

Cieszy mnie deklaracja PGE, że fali zwolnień nie będzie, a kopalnia i elektrownia zatrudniają łącznie 7,5 tys. ludzi, wydzielone z nich spółki kolejne 5 tys. Trzy czwarte z nich to mieszkańcy naszego powiatu. Transformacja z pewnością wymusi konieczność przebranżowienia. Ufam, że wspomniany TPST nakreśli kierunek, w którym powinniśmy iść.

- Mieszkańcy narzekają na zanieczyszczenia z elektrowni i kopalni?
- W aspekcie zanieczyszczeń środowiska, np. powietrza, powiat bełchatowski w porównaniu z łódzką aglomeracją czy sąsiednim Piotrkowem wypada korzystniej. Pochodzą one przede wszystkim ze źródeł bytowo-komunalnych, energetyki zawodowej i transportu. Samorządy powiatu i gmin skupiają się na ograniczaniu emisji z tych źródeł poprzez dofinansowanie wymiany starych pieców na nowe, ekologiczne lub termomodernizację budynków i montaż fotowoltaiki. Za te i inne działania na rzecz środowiska nasz powiat został wyróżniony Europejską Nagrodą Ekologiczną i tytułami: Mecenas i Promotor Polskiej Ekologii, Powiat Przyjazny Środowisku.

- Na terenie powiatu są strefy przemysłowe, w których zainwestowały polskie i zagraniczne firmy. Ile dają miejsc pracy?
- Z pięciu stref jedna jest w Bełchatowie, a pozostałe to: Żłobnica, Rogowiec, Bogumiłów i Kleszczów. Firmy polskie i zagraniczne, np. z USA, Włoch, Austrii, Irlandii czy Niemiec, reprezentują różne branże. Są to producenci stali, materiałów budowlanych, opakowań, infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, środków czyszczących i kosmetyków. Dają pracę około trzem tysiącom osób. Ich potencjał jest do dyspozycji kolejnych inwestorów.

W Bełchatowie na przedsiębiorców czeka miejsce w pięciu różnych rejonach miasta.

- Powiat ma już kompleksy rekreacyjno-turystyczne. Czy wzorem Zjednoczonych Emiratów Arabskich inwestuje w turystykę, bo kiedyś skończy się węgiel brunatny, tak jak ropa w ZEA?
Potencjał obiektów sportowo-rekreacyjnych, który sukcesywnie rozbudowujemy, jest dziś wykorzystywany głównie przez mieszkańców. Nasze plany inwestycyjne muszą być spójne ze strategią rozwoju województwa, która jest w fazie opracowań. Są one niezbędne, by móc starać się o pieniądze na inwestycje, niewykluczone, że także o charakterze turystycznym. Zaczyna kiełkować agroturystyka. Plany zagospodarowania wyrobiska po kopalni mówią o utworzeniu za kilkadziesiąt lat najgłębszego w Polsce jeziora. To byłaby atrakcja i dla inwestorów, i dla turystów. Jak mówi porzekadło, jeżeli w życiu powiodło ci się bardziej niż innym, to zbuduj dłuższy stół, a nie wyższy płot. Wierzę w naszą dobrą przyszłość.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach podrożeją, benzyna 95 może kosztować 6,58 zł za litr

Paliwa na stacjach mogą w przyszłym tygodniu zdrożeć w związku z dalszym wzrostem cen hurtowych - wynika z prognozy biura Reflex. Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,58 zł/l, benzyny 98 - 7,40 zł/l, a oleju napędowego - 7,60 zł/l. Autogaz może natomiast potanieć do 2,98 zł/l.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej.