Gmina Chybie chce odzyskać zatopione Zarzecze. Mieszkańcy Goczałkowic mówią „nie”

fot: Krystian Krawczyk

Tu kiedyś było Zarzecze

fot: Krystian Krawczyk

Chybie podjęło próbę przywrócenia do swoich granic miejscowości Zarzecze – jednej z najstarszych wsi na Śląsku Cieszyńskim, której większa część została zatopiona w latach 50. XX wieku podczas budowy Jeziora Goczałkowickiego. Choć inicjatywa miała wymiar przede wszystkim symboliczny, spotkała się z jednoznacznym sprzeciwem mieszkańców sąsiednich Goczałkowic-Zdroju.

Zarzecze, wzmiankowane już w 1223 roku, było przez wieki samodzielną osadą z własnym kościołem, kaplicą i bogatą tradycją kulturową. W latach 1954–1955 większość wsi znalazła się pod wodą nowo budowanego Zbiornika Goczałkowickiego. Z dawnego Zarzecza ocalał jedynie fragment, który do dziś administracyjnie należy do Gminy Chybie.

Budowa „śląskiego morza” wymusiła wysiedlenia setek rodzin, a pamięć o zaginionej miejscowości do dziś kultywuje Towarzystwo Miłośników Zarzecza. We wrześniu 2023 roku rada gminy Chybie jednogłośnie przyjęła uchwałę o przystąpieniu do procedury zmiany granic. Samorząd chciał włączyć w swoje granice teren zbiornika – około 1350 hektarów, czyli 80 procent dawnego Zarzecza, które obecnie znajduje się w obrębie administracyjnym Goczałkowic-Zdroju.

Argumenty były głównie historyczne i kulturowe. Władze Chybia podkreślały, że chodzi nie o korzyści finansowe, lecz o zachowanie tożsamości i pamięci o utraconej wsi. Latem tego roku w Goczałkowicach-Zdroju przeprowadzono konsultacje społeczne. Pytano mieszkańców, czy popierają zmianę granic i przyłączenie części Jeziora Goczałkowickiego do Chybia.

Wyniki nie pozostawiły wątpliwości: 1834 osoby były przeciw, 2 wstrzymały się od głosu, a tylko jedna osoba opowiedziała się „za”.

Wójt Goczałkowic, Gabriela Placha, zwróciła uwagę, że zbiornik pełni strategiczną funkcję – jest ważnym elementem systemu przeciwpowodziowego i źródłem wody pitnej. Podział jego obszaru między dwie gminy mógłby, jej zdaniem, skomplikować zarządzanie w sytuacjach kryzysowych.

Na razie sprawa wydaje się przesądzona – głos społeczności Goczałkowic-Zdroju praktycznie zamknął drogę do zmian granic. Jednak sam fakt, że temat powrócił po siedemdziesięciu latach, pokazuje, jak trwałe są ślady po dawnych wsiach zatopionych przez „śląskie morze”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.