GM ma chrapkę na Śląsk

Mamy szansę na nowy projekt motoryzacyjny wart 325 mln zł. Amerykański General Motors chce jednak grantu, a resort finansów się krzywi. Tymczasem na nową technologię ostrzą sobie zęby Rosjanie i Niemcy - akcentuje "Puls Biznesu".

Z informacji gazety wynika, że GM rozważa w Polsce projekt, na który może wydać 325 mln zł i stworzyć 150 miejsc pracy. - Chodzi o innowacyjną technologię, która na świecie istnieje od mniej niż roku. To sześć procesów technologicznych, w których powstają części do Astry IV - ujawnia Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Nowy projekt GM może zostać objęty Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną, dającą zwolnienia podatkowe. Na razie jednak żadna decyzja w sprawie ulokowania inwestycji na Śląsku, i w ogóle w Polsce, nie została podjęta. Walczymy o projekt z Niemcami i Rosją - relacjonuje na swoich łamach "Puls Biznesu".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.