GM ma chrapkę na Śląsk

Mamy szansę na nowy projekt motoryzacyjny wart 325 mln zł. Amerykański General Motors chce jednak grantu, a resort finansów się krzywi. Tymczasem na nową technologię ostrzą sobie zęby Rosjanie i Niemcy - akcentuje "Puls Biznesu".

Z informacji gazety wynika, że GM rozważa w Polsce projekt, na który może wydać 325 mln zł i stworzyć 150 miejsc pracy. - Chodzi o innowacyjną technologię, która na świecie istnieje od mniej niż roku. To sześć procesów technologicznych, w których powstają części do Astry IV - ujawnia Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Nowy projekt GM może zostać objęty Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną, dającą zwolnienia podatkowe. Na razie jednak żadna decyzja w sprawie ulokowania inwestycji na Śląsku, i w ogóle w Polsce, nie została podjęta. Walczymy o projekt z Niemcami i Rosją - relacjonuje na swoich łamach "Puls Biznesu".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.