Głównym problemem jest niestabilność unijnego rynku energii

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Energetyka to fundament innych gałęzi przemysłu i produkcji...

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Perspektywy energetyki konwencjonalnej i projekty jądrowe były głównymi tematami dyskusji o energetyce w czasie piątkowego (12 października) polsko-czeskiego forum gospodarczego w Warszawie. Uczestnicy dyskusji jako główny problem sektora wskazywali niestabilność rynku UE.

Energetyka to fundament innych gałęzi przemysłu i produkcji, a dzisiejsza polityka UE prowadzi do tego, że nie wszędzie jesteśmy konkurencyjni - mówił Tomas David, dyrektor sektora rozwoju energii firmy EPH, właściciela m.in. polskiej kopalni Silesia.

Jego zdaniem, mamy do czynienia z destabilizacją rynku, a polityka UE, głównie z powodu zezwolenia na subsydiowanie pewnych sektorów, prowadzi do obniżania cen rynkowych. Z tego powodu są kłopoty z finansowaniem budowy nowych mocy, zwłaszcza projektów opartych na źródłach czy zasobach stabilnych, np. na istniejących złożach kopalin - ocenił.

David przypomniał, że "duża" energetyka musi planować inwestycje z odpowiednim wyprzedzeniem.

- Będziemy chcieli, żeby nasz głos był bardziej słyszalny w Brukseli w instytucjach, które mogą zdefiniować politykę energetyczną w naszym obszarze, tak by zagwarantować stabilność inwestowania - podkreślił.

Zdaniem prezesa CEZ Polska Kamila Cernaka cena energii spada przez kryzys.

- Oczekiwano, że za kilka lat cena będzie wynosić w granicach 57 euro za MWh, a tymczasem dziś na rynku pozycje forward kosztują 47 euro za MWh - powiedział. Jak dodał, w kontekście presji polityki UE na rozwój źródeł odnawialnych, dobrze, że decyzja o własnym miksie energetycznym jest w rękach poszczególnych państw. - Wierzymy w przyszłość atomu. Rozbudowa Temelina wymaga olbrzymiego wysiłku, ale wierzymy, że jesteśmy w stanie zarządzać tym złożonym procesem. Nad przetargiem pracuje bez przerwy 180 osób, chcielibyśmy uruchomić nowe bloki w 2023 r., żeby nie było takiej sytuacji jako w Olkiluoto w Finlandii, gdzie operator czeka na nowy reaktor już trzy lata. W kwestii atomu oferujemy polskim przyjaciołom naszą wiedzę.

W opinii prezesa PGE Energia Jądrowa Aleksandra Grada, polityka energetyczna nie może zmniejszać konkurencyjności gospodarki, a właściwym kierunkiem jest korzystanie ze wszystkich źródeł: atomu, węgla, gazu, odnawialnych. Jego zdaniem, region Europy Środkowo-Wschodniej zachowuje zdrowy rozsądek w kwestii źródeł energii. Jak tłumaczył, chodzi o to by, "nieodpowiedzialnymi decyzjami nie przekreślać węgla, żeby nie przesadzić z OZE (odnawialne żrodła energii - red.), żeby nie iść śladem niezrozumiałej decyzji Niemiec o wycofaniu się z energii jądrowej".

- Z punktu widzenia gospodarki i zdrowego rozsądku ta decyzja jest kompletnie niezrozumiała - dodał Grad.

Podkreślał, że polski program jądrowy to olbrzymie przedsięwzięcie, nie ogranicza się do zbudowania elektrowni, ale ma wpływ na całą gospodarkę, to też szansa napływu do kraju kompetencji. Jak dodał Grad, obecnie trwają prace nad minimalizacją towarzyszących programowi ryzyk. Wskazał dwa takie ryzyka: czas realizacji, który może sie przedłużyć oraz zdolność sfinansowania programu. Jak mówił, elementem minimalizacji tych ryzyk jest ostatnia decyzja, by w jednym procesie wyłonić technologię, generalnego wykonawcę, partnera strategicznego, dostawcę usług, paliwa oraz finansowanie, które po części powinno być na zasadach komercyjnych, a po części ze wsparciem banków czy agencji eksportowych.

Grad zaznaczył, że dzięki takiemu podejściu już w trakcie przygotowań będzie wiadomo, na jakie finansowanie może liczyć polski projekt i czy tych pieniędzy wystarczy. Mówiąc o ewentualnej współpracy z Czechami Grad podkreślił, że Polskę interesuje, jak w tym kraju przekonano do energii jądrowej opinię publiczną, zwłaszcza w kontekście sąsiedniej Austrii - kraju niechętnego i blokującego rozwój energetyki atomowej.

- Wydaje się, że będziemy w podobnej sytuacji - ocenił prezes PGE EJ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.

Makieta polskiej elektrowni jądrowej

Rząd proponuje przesunięcia w harmonogramie pomocy publicznej dla PEJ

Przesunięcie limitów wydatków na dokapitalizowanie Polskich Elektrowni Jądrowych w latach 2026-2030 przewiduje projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w energetykę jądrową. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących oraz niektórych innych ustaw, przygotowany przez pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciecha Wrochnę.

Sosnowiec rusza po tramwajowy ring. Tramwaje Śląskie ogłosiły przetarg na 3,5 km nowych torów

Tramwaje Śląskie S.A. ogłosiły przetarg na budowę nowego torowiska w ciągu ul. 11 Listopada w Sosnowcu. Inwestycja pozwoli domknąć tramwajowy ring, łącząc trasy od strony Klimontowa i Zagórza z linią prowadzącą od Dańdówki. Na realizację zadania spółka pozyskała 52,1 mln zł dofinansowania unijnego.