Globalna transformacja energetyczna jest dopiero w powijakach, co obecnie obnażył kryzys

fot: Maciej Dorosiński

Z analizy części technicznej raportu dokonanej przez niezależnych naukowców wynika, że od 15 lat świat znajduje się w okresie stagnacji temperatury, a wzrost temperatury do końca stulecia nie przekroczy 1,5st. C.

fot: Maciej Dorosiński

Od ponad dwustu lat media głównego nurtu, popularnie nazywane mainstream media – MSM, w niczym się nie zmieniły.

Paryska gazeta Le Moniteur Universel  9-22 marca 1815 r. tak pisała o pierwszych dniach ucieczki Napoleona Bonaparte z Elby: „Potwór uciekł ze swojego miejsca wygnania”, kilka dni później, kiedy był on już w połowie drogi do Paryża: „Tyran znajduje się obecnie w Lyonie. Strach ogarnął wszystkich na jego widok”. Kiedy zbliżył się już do stolicy Francji pisano: „Napoleon przybędzie jutro pod mury Paryża”, a potem bez żenady gazeta ta obwieściła: „Paryż wita Jego Cesarską Mość”.

To samo dzieje się teraz z odnawialną energetyką i paliwami kopalnymi, które w tej sytuacji przejęły rolę Napoleona Bonaparte. Dotyczy to mediów, które pod niebo zachwalały zieloną energię, a paliwa kopalne przedstawiały jako „potwora”, na widok którego wszystkich ogarnia strach przed katastrofą klimatyczną, wynikającą z emisji dwutlenku węgla i ocieplenia klimatu do tego stopnia, że nikt już nie przeżyje.

Nagle i niespodziewanie dla nich nastąpił globalny kryzys energetyczny, na dodatek tuż przed spodziewaną mroźną zimą. O ociepleniu klimatu jakby nagle zapomniano. Po prostu już na początku października zrobiło się wszystkim zimno. I to do tego stopnia, że szczególnie nienawidzący węgla premier brytyjski musiał się zgodzić na ratowanie swojego systemu energetycznego przy pomocy elektrowni węglowej West Burton położonej w środkowej Anglii.

Było w tym dużo szczęścia, bo w przyszłym roku miała być ona zlikwidowana. Teraz spala po 200 t najbrudniejszego węgla dziennie, wydzielając ten tego wstrętne CO2, z czego Brytyjczycy tym razem są bardzo zadowoleni, bo mają przynajmniej jasno i ciepło w domu.

Choć trzeba przyznać, że powrót paliw kopalnych jest jakby jeszcze daleko od Paryża. Agencja Bloomberg rozpacza nad istniejącą sytuacją, twierdząc, że chociaż paliwa kopalne ratują obecną sytuację, to jest to „skamielina”, coś co przynosi wstyd współczesnej technice. Z rozgoryczeniem przyznaje, że „mimo wszystkich obietnic i planów dotyczących zielonej energii ta transformacja jest dopiero w powijakach, a świat nadal mocno opiera się na skamielinach. To głęboki nałóg budowany przez dwa i pół wieku”.

Jakby w nawiązaniu do historii powrotu Napoleona Bonaparte, Thierry Bros, ekspert ds. energii i profesor Sciences Po (Institut d'études politiques de Paris) w Paryżu powiedział: „To zemsta paliw kopalnych”. Polska tradycja podobne kwestie kwituje powiedzeniem „złośliwość rzeczy martwych”, mając na uwadze nieumiejętność dostosowania się do wymogów przyrodniczych.

Tu można przywołać też swoiste śledztwo jakie zaleca „królowa kryminałów” – Agata Christie. Przestępcy trzeba pozwolić mówić, a sam powie prawdę, której nie da się ukryć. Tak i jest z agencją Bloomberg, która trafnie zauważyła, że globalna transformacja energetyczna jest dopiero w powijakach. Zatem niech nie usiłuje zastąpić paliw kopalnych, bo jeszcze długo nie będzie do tego przygotowana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.