Gliwicki PEC planuje ostateczny rozwód z węglem dopiero po 2040 r.

fot: Kamil Staciwa/ARC

Kopalnie mają wciąż partie i złoża, po które można sięgnąć. W przypadku PGG taką możliwość mają kopalnie Ziemowit, Sośnica, Ruda, Bolesław Śmiały i ROW

fot: Kamil Staciwa/ARC

Gliwice nie będą miały w tym sezonie grzewczym problemów z węglem dla kotłowni. Miejscowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zawarło dobre cenowo kontrakty z Polską Grupą Górniczą. Dostawy surowca realizowane są taśmociągiem z kopalni Sośnica.

 Z dużym zainteresowaniem oczekiwano wyników tegorocznej nagrody Zielone Czeki w kategorii Inwestycja proekologiczna. Ostatecznie trafiła ona do Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Gliwicach.

 Spółka zdecydowała się na budowę instalacji odsiarczania. Inwestycja to ok. 650 m sześc. instalacji betonowych, blisko 750 t konstrukcji stalowych i prawie 4,5 km sieci elektrycznej wraz z aparaturą kontrolno-pomiarową. Nowoczesna instalacja oczyszczania spalin sprawia, że do atmosfery trafia mniej zanieczyszczeń gazowych, a standardy emisyjny, jakie spełnia kotłowania, osiągają wyśrubowane normy emisyjne ustanowione dla Polski przez KE. Tylko dzięki dotacji w wysokości 27 mln zł instalacja ta miała szansę powstać. Całkowity jej koszt to prawie 52 mln zł.

- Całkowitą dekarbonizację chcemy osiągnąć po 2040 r. Na naszą rzeczywistość trzeba spoglądać trzeźwo. Węgiel, jako paliwo bezpieczne, jeszcze z nami pozostanie na wiele lat. Oczywiście pracujemy nad redukcja jego udziału w produkcji energii, ale to wszystko wymaga inwestycji. Myślę, ze po 2040 r. będziemy w stanie zredukować o połowę paliwo węglowe – wyjaśnił Krzysztof Szalińki, prezes zarządu gliwickiego PEC.

Co istotne, PEC jest w pełni zabezpieczony w węgliel na tegoroczny sezon grzewczy.

- Jesteśmy połączeni taśmociągiem z kopalnią Sośnica. Zawarliśmy bardzo dobre cenowo kontrakty na dostawy surowca. Są one na bieżąco realizowane. Nie widzę w tym względzie żadnego zagrożenia – dodał Szaliński.

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zaopatruje w ciepło systemowe odbiorców na terenie miasta Gliwice w zakresie centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, z jednoczesnym dotrzymywaniem standardów emisyjnych oraz wykorzystując najlepsze dostępne techniki.

Produkcja ciepła odbywa się w Ciepłowni Gliwice wyposażonej w siedem wysokosprawnych kotłów węglowych o łącznej mocy zainstalowanej 361 MW. Przedsiębiorstwo eksploatuje ponadto trzy kotłownie lokalne na terenie miasta Gliwice: dwie opalane są gazem, a jedna olejem opałowym. Miejski system ciepłowniczy zasilany z Ciepłowni Gliwice obejmuje swym zasięgiem niemal całe miasto. Składa się on z sieci wysokoparametrowych, węzłów cieplnych oraz zewnętrznych instalacji odbiorczych; czynnikiem grzewczym jest woda. Długość sieci wynosi 175 km.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.