Gliwice: W czwartek akcjaDziewczyny na politechniki!\"
fot: infotuba.pl
Uczelnie techniczne zachęcają maturzystki do udziału w dniach otwartych m.in. barwnymi plakatami - w czwartek akcję przeprowadzi Politechnika Śląska w Gliwicach
fot: infotuba.pl
Akcja \"Dziewczyny na politechniki!\" na Politechnice Śląskiej odbędzie się na dziewięciu wydziałach w trzech miastach województwa śląskiego: Gliwicach, Zabrzu i Katowicach. Pełna lista atrakcji znajduje się na stronie www.dziewczyny.polsl.pl.
Diana Wosik, z V roku Wydziału Elektrycznego: - Nauki ścisłe interesowały mnie od zawsze, więc wybór nie był przypadkowy. Czy trudno? Na politechnice trzeba się przyłożyć do nauki, ale nie jest to nic niemożliwego. Mnie zainteresowała telekomunikacja, a przede wszystkim technologia bluetooth, która jest jednym z najważniejszych elementów mojej pracy magisterskiej. Co będę robić po studiach? Z pewnością nie odejdę daleko od mojego zawodu, ale chcę też wykorzystać zdobyte w Beście umiejętności. Poza tym dla inżyniera ze znajomością czterech języków obcych pracy nie powinno zabraknąć
Od kilku lat na Politechnice Śląskiej udział kobiet systematycznie wzrasta. W stosunku od ubiegłego roku ilość dziewczyn na Politechnice Śląskiej wzrosła o 4 proc. Obecnie spośród niemal 30.000 studentów, 8.597 to studentki. Najwięcej kobiet studiuje na Wydziale Organizacji i Zarządzania w Zabrzu, najmniej, bo 33 na Wydziale Elektrycznym w Gliwicach.
Wśród 1899 naukowców na Politechnice Śląskiej jest 537 kobiet. Jak mówi Agnieszka J. Nowak, z III roku studiów doktoranckich w Instytucie Materiałów Inżynierskich i Biomedycznych na Wydziale Mechanicznym Technologicznym „Na Politechnikę Śląską trafiłam przypadkiem. Dostałam się na wychowanie techniczne. Na początku byłam przerażona, zwłaszcza zajęciami typowo technicznymi. Ale strach ma wielkie oczy. Po kilku zajęciach już opanowałam nowy zakres obowiązków. Za to na drugim roku studiów tak nabrałam apetytu, że zdobyłam niezbędne informacje o studiach doktoranckich, a na trzecim - poszłam na studia z indywidualnym tokiem nauczania. Dziś zajmuję się opracowaniem i wykonaniem wewnątrzustrojowej protezy przełyku, doboru odpowiedniego materiału i symulacji najbardziej optymalnego jego kształtu. W skali kraju będzie to pionierski prototyp. Wiem, że przypadkiem dokonałam optymalnego wyboru satysfakcjonującej pracy na długie lata.
Studia techniczne to gwarancja sukcesu. Prof. dr hab. inż. Joanna Surmacz-Górska z Katedry Biotechnologii Środowiskowej tłumaczy: - Ostatnio studenci coraz bardziej są zainteresowani technologią, biologią i chemią. Odpowiedzią było utworzenie nowego kierunku - biotechnologii - która cieszy się olbrzymim zainteresowaniem. - To bardzo nowoczesny kierunek i dający pracę, ale niestety głównie za granicą. Wierzymy jednak, że biotechnologia stanie się kołem zamachowym naszej gospodarki.
Świadczy o tym sukces Ewy Marcinek, dyrektor zarządzającej Silesia City Center, która mówi: - Jestem absolwentem Wydziału Architektury. O tym, że chcę studiować architekturę na PŚ, wiedziałam już w III klasie. Niestety nie dostałam się zaraz po maturze, ale dopiero po 2 latach. Ukończyłam ją z niezłym wynikiem, dyplom robiłam z adaptacji budynku zabytkowego na liceum plastyczne. Zaczęłam projektować, głównie wnętrza i małe rzeczy. W 2005 roku zatrudniłam się przy budowie Silesia City Center jako koordynator najemców. Po otwarciu galerii zaproponowano mi stanowisko koordynatora najemców, po niespełna miesiącu - dyrektora operacyjnego SCC, a po trzech latach, w listopadzie 2008, zostałam dyrektorem zarządzającym galerii. Wykształcenie politechniczne bardzo pomaga mi w tej pracy, a zwłaszcza fakt, że jestem architektem i przez wiele lat miałam możliwość koordynować różne projekty.