Gliwice: podwyżki w SFW Energia

fot: Maciej Dorosiński

Resort skarbu, jak każdy uczestnik rynku, chce uzyskać jak najwięcej pieniędzy ze sprzedaży, dlatego czeka na lepsze czasy

fot: Maciej Dorosiński

W tym roku pracownicy SFW Energia w Gliwicach otrzymają dodatek do wynagrodzenia wynoszący 300 zł brutto miesięcznie. W przyszłym roku dodatek wyniesie 150 zł brutto miesięcznie. W trzech kolejnych latach pensja zasadnicza wzrośnie o wskaźnik inflacji, a na zakończenie tego okresu do wynagrodzenia zasadniczego każdemu z pracowników doliczone zostanie 450 zł brutto - informuje śląsko-dąbrowska Solidarność.

Pięcioletnie porozumienie płacowe podpisane zostało z pracodawcą 24 maja.

- Udało nam się wypracować kompromis, mam nadzieję, że pracownicy będą zadowoleni - mówi Dariusz Dudziński, przewodniczący zakładowej Solidarności.

SFW Energia jest własnością niemieckiego koncernu Steag GmbH, który w Polsce posiada 11 firm związanych z branżą energetyczną.

W skład SFW Energia wchodzą trzy spółki: Ciepłownia Gliwice, Ciepłownia Poniatowa i Ciepłownia Suchedniów. W sumie SFW Energia zatrudnia ponad 70 osób. Wynegocjowane porozumienie dotyczy pracowników gliwickiej ciepłowni, w której Solidarność działa od kilku miesięcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odbicie karty na kopalnianej bramie to nie wszystko

Decyduje moment, w którym realnie zaczyna się droga wymagana przepisami i poleceniami kopalni

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.