Gliwice: planują otworzyć swój odcinek DTŚ 20 marca

fot: ARC

19 marca, w sobotę, chcielibyśmy zaprosić mieszkańców na wybudowany odcinek trasy - ujawnił Zygmunt Frankiewicz

fot: ARC

Na 20 marca władze Gliwic wstępnie planują otwarcie dla ruchu ostatniego, liczącego ponad 5 km odcinka Drogowej Trasy Średnicowej, na swoim terenie - poinformował w poniedziałek prezydent miasta Zygmunt Frankiewicz. Dzień wcześniej inwestycje mają zobaczyć mieszkańcy.

Podczas poniedziałkowej (1lutego) konferencji prasowej prezydent mówił, że rozpoczęte w połowie grudnia odbiory poszczególnych elementów trasy - dróg, wiaduktów, mostów i innych elementów - przebiegają "dość sprawnie". Najwięcej prac z tym związanych dotyczy ponad półkilometrowego tunelu pod ścisłym centrum miasta. To jego odbiór będzie warunkował ostateczną datę otwarcia trasy.

Ponieważ przedstawiciele samorządu także tu są "raczej optymistami" - planują już datę otwarcia i sposób udostępnienia gliwickiego odcinka DTŚ.

- 19 marca, w sobotę, chcielibyśmy zaprosić mieszkańców na wybudowany odcinek trasy. W tym dniu nie będzie jeszcze przejezdna dla samochodów, będzie natomiast dostępna dla pieszych, rowerzystów, rolkarzy - zasygnalizował Frankiewicz.

Następnego dnia prowadzone mają być przygotowania organizacyjne do uruchomienia ruchu - związane m.in. ze zdejmowaniem barier i umieszczaniem docelowego oznakowania. "Chcemy, by w niedzielę 20 pod wieczór ruch został wpuszczony w DTŚ" - wskazał Frankiewicz, zastrzegając raz jeszcze, że ostateczne daty będą zależały od kończonych krótko wcześniej procedur odbiorowych.

Budowa DTŚ to największa inwestycja realizowana od lat przez śląskie samorządy i najważniejsza, obok odcinka autostrady A4, arteria drogowa w aglomeracji katowickiej. Wytyczona możliwie w pobliżu centrów miast obsługuje ruch lokalny. Uzupełnia tym samym równoległą autostradę A4, przeznaczoną dla tranzytu.

Obecnie dostępny jest liczący 26,1 km odcinek średnicówki od węzła z trasą S-86 w Katowicach do węzła z ul. Kujawską w Gliwicach. Pierwszy gliwicki fragment DTŚ otwarto w listopadzie ub. roku. Odcinek G1 połączył istniejącą część trasy m.in. z węzłem z autostradą A1 i dalej np. z autostradami na zachód i południe (A4 na Wrocław i A1 na Ostrawę).

Budowany od wiosny 2013 r. odcinek G2 ma 5,6 km długości i w większości charakter bezkolizyjnej ulicy miejskiej. Węższy niż pozostała część DTŚ (ma w większości po dwa pasy w każdym kierunku na jednej wspólnej jezdni) prowadzi od końca odcinka G1 przy ul. Kujawskiej, przez centrum miasta, gdzie powstał 500-metrowy tunel, do węzła drogi krajowej nr 88 z ul. Portową. Na całej tej długości powstało kilkanaście powiązań z istniejącym układem drogowym.

Szacowana na 954,6 mln zł budowa odcinka G2 "średnicówki" w ub. roku napotkała na poważny problem z finansowaniem. Pierwotnie zapewnione środki (oparte o kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym, rezerwę subwencji ogólnej, Regionalny Program Operacyjny Woj. Śląskiego na lata 2007-2013 i budżety miast) okazały się niewystarczające.

Prowadzoną przez konsorcjum firm Eurovia Polska i PORR (po przejęciu przezeń Bilfinger Infrastructure) budowę kontynuowano dzięki tzw. faktoringowi, a także przeniesieniu projektu z programu regionalnego do krajowego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Wiązało się to m.in. z przekwalifikowaniem odcinka G2 z drogi wojewódzkiej na krajową oraz przejęciem inwestycji od marszałka przez samorząd Gliwic. Do końca ub.r. prowadziło jeszcze rozliczenia - zakończony i rozliczony musiał zostać m.in. unijny projekt, dzięki któremu budowa otrzymała blisko 450 mln zł ze środków POIiŚ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.