Gliwice: Ostatni czołg dla Malezji zjechał z taśmy w Bumarze
fot: militarium.net
W ramach kontraktu dla Malezji wyprodukowano w Gliwicach 48 czołgów PT-91M - ostatni w tej serii zjechał z taśmy w środę
fot: militarium.net
Prezes Bumaru uczestniczył w środę w Gliwicach w uroczystym zakończeniu produkcji ostatniego z 48 czołgów, przeznaczonych, w ramach wartego 380 mln USD kontraktu, dla armii malezyjskiej.
Nowak ujawnił, że ubiegły rok grupa Bumar zamknęła przychodami w wysokości 3 mld 224 mln zł, co oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku o 6,2 proc. oraz o 13,7 proc. więcej niż zakładano. Pod tym względem Nowak ocenił miniony rok jako dobry dla grupy.
- Istota rzeczy leży jednak nie w skali obrotów, a w opłacalności. W tym roku będziemy starać się przede wszystkim położyć nacisk na rentowność, zysk na sprzedaży - powiedział prezes.
Dodał, że w minionym roku Bumar wypracował - według wstępnych danych - ponad 30 mln zł zysku brutto, jednak został on zniwelowany przez zobowiązania z przeszłości. - Zysk \"zjadł\" nam odroczony podatek dochodowy, rozliczenie z różnego rodzaju agentami, z którymi zawarto umowy w przeszłych latach - wyjaśnił.
Nowak przyznał, że obecnie plan działania grupy poddawany jest \"ostrej weryfikacji\" w związku z kryzysem gospodarczym, spowalniającym wiele zaawansowanych już rozmów np. na temat kontraktów eksportowych. Prezes spodziewa się jednak, że część z nich w perspektywie dojdzie do skutku, także w tym roku.
- Prowadzimy rozmowy w Ameryce Południowej, na Półwyspie Arabskim, na Dalekim Wschodzie - powiedział Nowak. Nie wykluczył także, że możliwe będzie wprowadzenie czołgów PT-91 M do Iraku, we współpracy z Amerykanami. Oprócz tych czołgów rozmowy eksportowe dotyczą też m.in. kołowych transporterów opancerzonych Rosomak i innych elementów uzbrojenia.
Nowak ubolewał nad niewielkimi zakupami polskiej armii w krajowych zakładach zbrojeniowych. Jak powiedział, w tym roku będą one \"bardzo ograniczone\". Przypomniał, że resort obrony narodowej winny jest Bumarowi 73 mln zł za ubiegły rok, nie wpłacił także 284 mln zł zaliczki na ten rok.
- To nas oczywiście kosztuje; zawarliśmy umowy i nie możemy zapłacić naszym kontrahentom, potrzebne są cesje itp., są odsetki karne, pretensje, wstrzymane dostawy, żądanie 100-procentowych przedpłat itd. (...). Liczymy na to, że w ciągu najbliższych tygodni te zaległości zostaną rozliczone - powiedział Nowak, za najgorsze uważając jednak spodziewane \"ogromne\" ograniczenie zakupów przez polską armię w tym roku i kolejnych latach.
Bumar chce zdobywać nowe rynki eksportowe. W tym roku zakończy się realizacja kontraktu malezyjskiego (Nowak liczy na kolejne w tym kraju), prowadzone są rozmowy na rynku indyjskim, indonezyjskim, w Arabii Saudyjskiej i na Dalekim Wschodzie. Możliwy jest eksport do krajów południowej Europy, Francji i USA.
- Nie nastawiamy się na jeden produkt eksportowy, ale całą gamę. To oznacza wiele ruchów w wielu kierunkach, z różnymi produktami - wyjaśnił Nowak.
Strategia Bumaru zakłada, że w 2012 r. przychody grupy mogą wzrosnąć nawet do 6 mld zł. W realizacji tego planu dużo zależy m.in. od decyzji politycznych oraz pozyskania nowych kontraktów eksportowych. Planowane jest też zwiększenie produkcji cywilnej, dziś stanowiącej ok. 10 proc. przychod.
Bumar jest czołowym dostawcą i eksporterem uzbrojenia i sprzętu wojskowego produkowanego przez polski przemysł obronny. Jest też dominującym podmiotem w grupie Bumar. Tworzy ją w sumie (wraz z podmiotami zależnymi głównych spółek) ponad 30 firm produkcyjnych i handlowych polskiego sektora przemysłu zbrojeniowego o specjalizacji amunicyjno-rakietowo-radarowo- pancernej oraz spółki budowy maszyn budowlanych, rolniczych i usług budowlanych. Firmy te zatrudniają łącznie ponad 14 tys. osób.
Dominującym podmiotem w spółce Bumar jest Skarb Państwa, który posiada blisko 90 proc. proc. udziałów. Ponad 10 proc. należy do Agencji Rozwoju Przemysłu, a niewielkie ilości do innych udziałowców.