Glinik wybiera się na giełdę
Wygląda na to, że gorlicki Glinik będzie kolejną spółką produkującą na rzecz sektora górniczego, która trafi na warszawski parkiet. Notowane są tam już: Famur i Kopex, a Gwarant dopiero co złożył prospekt emisyjny w Komisji Nadzoru Finansowego – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
- W końcu października rada nadzorcza oraz właściciele spotkają się z doradcą finansowym i formalnie zadecydują o tym, czy wprowadzać firmę na giełdę. Z tego, co wiem, są za takim rozwiązaniem - mówi Karol Myśliwiec, pełnomocnik zarządu ds. rozwoju i promocji.
Glinik zamierza uzyskać z rynku publicznego 150-200 mln zł. Firma chce przeznaczyć pieniądze z emisji na zwiększenie mocy produkcyjnych, poszerzyć ofertę, aby uniezależnić się od koniunktury w branży górniczej, i wzmocnić eksport, gdyż krajowy rynek jest za ciasny dla polskich producentów.
Glinik w zdecydowanej większości kontrolowany jest przez pracowników i kadrę menedżerską. Niewielki (około 2 proc.) udział ma też giełdowy Famur, który kiedyś próbował przejąć gorlicką firmę. W 2006 r. grupa Glinika zwiększyła sprzedaż o 46 proc., do 531 mln zł, a zysk blisko czterokrotnie, do ponad 29 mln zł.