Energetyka: Nawet po odbiciu się cen prądu i gazu od historycznych maksimów, EPH jest w stanie zwiększać zyski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

S&P Global informuje, że w ciągu najbliższych dwóch lat inwestycje w branży surowcowej staną się jeszcze większym wyzwaniem w kontekście wysokiej inflacji i stóp procentowych oraz spowolnienia aktywności gospodarczej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Koncern Energy and Industry Holding (EPH), którego właścicielami są Daniel Křetínský, Patrik Tkáč i inwestorzy z grupy J&T, zarobił w zeszłym roku zysk netto na poziomie 4,39 mld euro. To zysk skorygowany o udziały pozostałych współwłaścicieli w niektórych spółkach zależnych. W porównaniu rok do roku był to wynik lepszy o 31 proc. Przypomnijmy, że koncern EPH był właścicielem PG Silesia.

Okazuje się, że nawet po odbiciu się cen prądu i gazu od historycznych maksimów z poprzedniego roku, EPH jest w stanie zwiększać swoje zyski. Spadek cen energii znalazł jednak odzwierciedlenie w spadku sprzedaży z 37,1 mld euro w 2022 r. do 24,2 mld euro w roku ubiegłym. Zysk operacyjny EBITDA, spadł rok do roku o 17 proc. do 3,6 mld euro - podała spółka EPH w komunikacie prasowym.

Głównym czynnikiem generującym zyski w ub.r. były elektrownie węglowe i gazowe, które przyniosły zysk netto na poziomie 1,95 mld euro. Tuż za nimi plasują się dystrybucja energii elektrycznej i gazu (273 mln euro), magazynowanie gazu (253 mln euro), odnawialne źródła energii (156 mln euro) i ciepłownictwo (57 mln euro). Nieco bezproduktywne były działania w zakresie międzynarodowego transportu gazu.

Zysk netto (w odróżnieniu od sprzedaży czy EBITDA) obejmuje także wyniki spółek zależnych, które EPH kontroluje wspólnie z innymi właścicielami. Łącznie spółki te zwiększyły zysk netto o 1 mld euro. W praktyce była to głównie zasługa dwóch firm. Połowa udziałów w niemieckiej grupie energetycznej LEAG, do której należą elektrownie i kopalnie na węgiel brunatny na Łużycach w Niemczech, zarobiła w ubiegłym roku 759 mln euro.

Posiadanie jednej trzeciej udziałów w Slovenské elektrárny zwiększyło zysk koncernu EPH o 225 mln euro.

Pieniądze płyną nie tylko do grupy EPH, ale też odpływają w stronę akcjonariuszy. Tylko w ub.r. EPH wypłaciło dywidendę w wysokości 29,3 mld koron czeskich.

Jak dalej stwierdziła spółka EPH w raporcie rocznym, od stycznia do marca przekazała właścicielowi w kilku ratach dodatkowe 612 mln euro (15,4 mld koron). Pieniądze te trafiają do spółki-matki EP Corporate Group (EPCG), która obejmuje działalność Daniela Křetínskiego i Patrika Tkáča w energetyce i innych obszarach.

Struktura grupy EPH jest dość złożona. Działalność holdingu stoi na tzw. dwóch nogach. Pierwsza to EP Infrastructure, która obejmuje działania w obszarze przesyłu gazu, dystrybucji energii, magazynowania gazu i ciepłownictwa, a która już pod koniec marca ogłosiła wyniki za 2023 r.

Druga podgrupa EP Power Europe koncentruje się na produkcji energii elektrycznej ze źródeł kopalnych i odnawialnych w wielu krajach od Irlandii po Włochy. Bezpośrednio do EPCG należą także inne spółki – EP New Energies skupiająca się na budowie źródeł odnawialnych w Niemczech, a od przełomu ubiegłego i tego roku również LEAG.

Również w ub.r. imperium energetyczne Křetínskiego i Tkáča nadal się rozwijało. Tym razem skupiło się na rynku holenderskim, gdzie sukcesywnie kupowało elektrownie gazowe o mocy 2600 MW. Dzięki przejęciom EPH zajęła trzecie miejsce wśród operatorów elektrowni w Holandii. Inne elektrownie rozrosły się dzięki nowej budowie. Na przykład w drugiej połowie kwietnia spółka EPH ogłosiła ukończenie budowy elektrowni parowo-gazowej o mocy 800 MW we włoskiej elektrowni Tavazzano niedaleko Mediolanu.

Z drugiej strony przedsiębiorstwa z supergrupy EPCG kurczą się w związku ze stopniowym zamykaniem elektrowni węglowych.

Pod koniec marca br. wyłączono pięć bloków węglowych. Zakończenie działalności dotyczyło dwóch ostatnich bloków węglowych na Słowacji i trzech bloków w Niemczech. Całkowita moc zainstalowana zlikwidowanych bloków wynosi 1910 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.