Gigantyczna kara dla firmy od fotowoltaiki i pomp ciepła
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji Konsumentów (UOKiK) nałożył ponad 21,4 mln zł kary na spółkę Nasz Prąd.
fot: Krystian Krawczyk
Firma nasz prąd zajmuje się m.in. instalacją fotowoltaiki.
fot: Krystian Krawczyk
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji Konsumentów (UOKiK) nałożył ponad 21,4 mln zł kary na spółkę Nasz Prąd.
Nasz Prąd to firma, która zajmuje się termomodernizacją budynków, instalowaniem pomp ciepła czy fotowoltaiki. Prezes UOKiK uznał za niedozwolone 21 postanowień zawartych w umowach zawieranych przez spółkę.
- Rynek OZE ma ogromne znaczenie dla transformacji energetycznej, ale niestety obserwujemy na nim również wiele nieprawidłowości uderzających w konsumentów. Ich skutki mogą być szczególnie dotkliwe dla ludzi starszych, którzy często podejmują decyzję o dużym wydatku, znacząco obciążającym domowy budżet, i zobowiązaniu finansowym na wiele lat. Konsument musi wiedzieć, co kupuje, ile za to zapłaci i na jakich warunkach – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Jak wskazał UOKiK, firma Nasz Prąd stosowała m. in. niedozwoloną klauzulę, która pozwalała jej zmieniać moc i cenę pompy ciepła już po podpisaniu umowy – na podstawie tzw. weryfikacji technicznej. Konsument nie miał w takiej sytuacji pewności, jakie urządzenie kupi i ile za nie zapłaci, a dodatkowo nie mógł odstąpić od umowy. UOKiK uznał to za praktykę naruszającą prawa konsumentów.
Odpowiedzialność po stronie klienta?
Za niedozwolone zostało też uznane m. in. postanowienie, zgodnie z którym konsument potwierdzał, że zna ciężar instalacji OZE, a konstrukcja dachu wytrzyma jej obciążenie. W ten sposób Nasz Prąd przerzucał na klienta odpowiedzialność za uszkodzenie czy zawalenie dachu pod ciężarem paneli fotowoltaicznych. W sumie prezes UOKiK uznał za niedozwolone 21 klauzul, które stosowała spółka Nasz Prąd. Na firmę została nałożona kara w wysokości 21 475 000 zł. Decyzja nie jest prawomocna.
Do UOKiK wpływają kolejne skargi na firmę Nasz Prąd. Klienci skarżą się m.in. na wprowadzanie w błąd w kwestii dofinansowań, utrudnione rezygnacje z umów, problematyczne kredyty, nieuczciwe praktyki handlowców, którzy mogą podawać się za kogoś innego lub ukrywać cel wizyty. Urząd prowadzi w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.