GIG prześledził losy rodzin górników, którzy zginęli w wypadkach

Pomoc kierowana do rodzin ofiar wypadków w kopalniach byłaby skuteczniejsza, gdyby świadczące ją organizacje zintegrowały swoje działania - to jeden z wniosków opracowania \"Losy rodzin górników, którzy zginęli w wypadkach w pracy\".

Choć dzieciom w żaden sposób nie można zastąpić ojca, badania generalnie napawają optymizmem - uważają ich autorzy i pomysłodawcy.

Wyniki projektu zaprezentowano w sobotę w Bytomiu. Badania przy współpracy Fundacji Rodzin Górniczych (FRG) przeprowadzili naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa (GIG) pod kierownictwem doktora Konrada Tausza.

- Moim zdaniem wyniki są bardzo optymistyczne i należy tym optymizmem się dzielić, bo nie we wszystkich środowiskach w Polsce takie zachowania obserwujemy - powiedział dr Tausz, który w GIG-u jest kierownikiem Zakładu Badań Ekonomicznych i Społecznych.

Specjaliści z Instytutu w ubiegłym roku prześledzili losy 77 rodzin, którym pomaga FRG. To rodziny, których ojcowie zginęli w kopalniach w latach 1986-2006. Badania miały dać odpowiedź na pytanie, jak sobie radzą i co zrobić by jak najskuteczniej im pomagać.

- Wsparcie, które otrzymuje rodzina w traumatycznej sytuacji mogłoby być lepiej wykorzystywane gdyby działania różnych instytucji udzielających tego wsparcia - myślę głównie o wsparciu finansowym - były zintegrowane - powiedział dr Tausz. Jego zdaniem ośrodkami koordynującymi powinny być poszczególne kopalnie.

Poza koniecznością koordynacji wsparcia dr Tausz akcentuje tę część działalności FRG, która pozwala dzieciom górników kształcić się. Fundacja funduje stypendia z doskonałymi skutkami, ale tę część działalności należy jeszcze wzmocnić -ocenia naukowiec.

- To daje wspaniały efekt, bowiem prawie wszystkie dzieci się uczą. Ponad połowa populacji dzieci pod opieką Fundacji studiuje. To jest znakomity wynik i myślę, że to nie tylko efekt wsparcia finansowego, ale też atmosfery w domu - parcia do edukacji i budowanie sobie perspektyw życiowych - podkreślił dr Tausz.

Nie wszystkie wdowy obecne na prezentacji wyników są zadowolone ze świadczonej im pomocy. Zwracały uwagę, że rodziny górników, którzy zginęli w wielkich katastrofach mogą liczyć na większe wsparcie niż ofiary pojedynczych wypadków. - Czy wypadek jest pojedynczy czy zbiorowy, to sytuacja materialna, psychologiczna i społeczna rodziny jest taka sama - ocenia Tausz.

- Myślę, ze badanie dało optymistyczne wyniki. Nie stwierdzamy takich rodzin, które byłyby patologicznie pokrzywdzone. Myślę, że to opracowanie pozwoli nam jeszcze bardziej zbliżyć się do ich problemów - powiedział prezes FRG Bogdan Ćwięk. Jak dodał, badania pokazały też jednak, że pomocy nie dość i zawsze będą rodziny potrzebujące.

Według przedstawionych w sobotę wyników badań, ponad 93 proc. wdów po górnikach ma na utrzymaniu dzieci. Połowa ankietowanych poziom życia swojego określa jako przeciętny, 6,5 proc. mówi, że ich sytuacja jest zła, a 28 proc. - że dobra.

66 proc. badanych oceniła, że uzyskiwany dochód pozwala im jedynie na skromne utrzymanie. Połowie brakuje pieniędzy na wypoczynek, 43 proc. zadeklarowało, że trudno im kupić sprzęty do domu, a 21 proc.- że nie wystarcza pieniędzy na żywność.

Według szacunkowych danych, w ciągu minionych 25 lat w kopalniach węgla zginęło prawie 1,5 tys. górników, którzy pozostawili ok. 4,5 tys. wdów i dzieci.

Fundacja Rodzin Górniczych powstała w 1997 r. Założyły ją spółki górnicze i kopalnie. Lista sponsorów Fundacji liczy około 400 pozycji. FRG pomaga 2-3 tys. rodzin, tysiąc z nich jest w bardziej ścisłym kontakcie z Fundacją. Szczególną opieką stara się otoczyć dzieci tragicznie zmarłych górników - przekazuje im comiesięczne stypendia naukowe - pod warunkiem ich dobrych wyników w nauce i zachowania w szkole, a także świadczenia jednorazowe. Organizuje letnie kolonie i obozy i wycieczki krajoznawcze - w tym zagraniczne. Oferuje też wsparcie psychologiczne dla rodzin, a jej działania mają pomóc w wychowaniu dzieci, które pod ziemią straciły ojców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?