GIG: pożary hałd pod lupą naukowców

fot: Kajetan Berezowski

Pierwszy w Polsce system do neutralizacji kwaśnych odcieków ze zwałowiska odpadów powstał przy zwałowisku odpadów ZG Janina w Libiążu

fot: Kajetan Berezowski

Jakość powietrza na terenach przygranicznych Polski i Czech pozostawia wiele do życzenia. Niemały wpływ mają na to zjawiska pożarowe rozwijające się w obrębie hałd. Powodują zwiększoną emisję szkodliwych substancji i są uciążliwe dla środowiska. Naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa i Uniwersytetu Technicznego VSB w Ostrawie postanowili zbadać aktywne termicznie hałdy i skalę emitowanych przez nie zanieczyszczeń.

Przedsięwzięcie realizowane jest w ramach programu: Interreg V-A Republika Czeska – Polska 2014–2020, a wyniki badań mają zdaniem naukowców kompleksowo rozwiązać problem zanieczyszczenia powietrza substancjami niebezpiecznymi.

- Zjawiska pożarowe rozwijające się w obrębie hałd to przede wszystkim wzrost emisji dwutlenku węgla. Zagrożenie, jakie stwarzają one dla obszarów otaczających zwałowisko oraz zamieszkujących je ludzi, wymaga często podejmowania natychmiastowych środków zaradczych, po to by ugasić powstały pożar. Zespoły badawcze GIG i Uniwersytetu Technicznego w Ostrawie będą ściśle współpracować dla ustalenia jednolitych metod pomiaru i pobierania próbek w terenie, ich przygotowania oraz procedur analitycznych. Na terenie wybranych hałd prowadzić będziemy stały monitoring i opracujemy specjalne modele propagacji emisji w zależności od kierunku wiatru. Na tej podstawie przygotowane zostaną zalecenia techniczne oraz propozycje uregulowań prawnych – tłumaczy dr Leszek Drobek, kierownik projektu.

Pobrali próbki
W ramach kończącego się etapu projektu naukowcy wstępnie zbadali hałdy po obu stronach granicy. W Polsce analizie poddano hałdę Wrzosy I w Pszowie oraz hałdę Marcel w Radlinie. Realizowany jest też monitoring kwartalny, którego wyniki posłużą do próby oszacowania emisji do atmosfery poszczególnych zanieczyszczeń, uwalnianych z zapożarowanych hałd. Uzyskane wyniki badań będą również mogły być wykorzystane przez użytkowników składowisk (właścicieli) w celu lepszego zarządzania tymi terenami oraz wyeliminowania ryzyka zanieczyszczenia środowiska.

- Jednak głównym celem projektu jest zacieśnienie współpracy polskich i czeskich zespołów badawczych dla ustalenia zarówno jednolitych metod pomiaru i pobierania próbek w terenie, ich przygotowania oraz procedur analitycznych, tak abyśmy wspólnie otrzymywali porównywalne wyniki jak i metod ich oceny – zwraca uwagę dr Leszek Drobek, kierownik projektu po stronie polskiego partnera.

Czescy naukowcy również prowadzą badania hałd na terenach zlokalizowanych w województwie morawsko-śląskim.

Hałda jak szosa
- Stwierdziliśmy, że emisję szkodliwych substancji pochodzących ze zwałowisk odpadów górniczych można porównać do emisji zanieczyszczeń ze średnio ruchliwej szosy. Wpływ emisji zanieczyszczeń z indywidualnych pieców domowych opalanych odpadami jest dużo większy – twierdzi Václav Dombek z VŠB-TUO w Ostrawie.

Jakkolwiek by było, efekty badań umożliwią podjęcie działań służących zahamowaniu emisji trujących substancji do środowiska. Ma to nie tylko znaczenie ekologiczne, ale w wielu przypadkach jest ważne dla jakości życia w sąsiedztwie hałd, bo takie zwałowiska często wydzielają przykry zapach. Z badań wynika, że emisja dwutlenku węgla jest najbardziej intensywna na zwałowiskach formujących się oraz ulegających intensywnemu utlenianiu, czyli tzw. zwałowiskach zapożarowanych.

Przypomnijmy zatem, że składowiska odpadów powęglowych to zwały, które powstają ze składowania wszelkiego rodzaju odpadów powęglowych, a przede wszystkim z skały płonnej, czyli tzw. odpadu wydobywczego, która stanowi ok. 30 proc. ilości wydobywanego węgla.

Według różnych źródeł, rocznie w Polsce powstaje ok. 16-30 mln odpadów pochodzących z górnictwa węgla kamiennego. 78 proc. tych odpadów powstaje w woj. śląskim, co jest logiczną konsekwencją istnienia kopalń w naszym regionie. Skała płonna składa się przede wszystkim z łupków ilastych i iłowców, mułowców, piaskowców oraz domieszek węgla, które stanowią ok. 20-25 proc. masy odpadów.

Składowana na tzw. hałdach, w naturalny sposób ulega procesom wietrzenia oraz ma tendencje do samozagrzewania. Powierzchni tych składowisk waha się od kilku do nawet kilkuset hektarów. Często ze względu na źle opracowaną technologię składowania są to tereny zapożarowane, co może stanowić zagrożenie dla otoczenia i utrudniać ponowne wykorzystanie znajdującego się tam surowca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bezpieczeństwo dostaw gazu w 2025 r.: Rekordowe wyniki i stabilny system

Polski system gazowy w 2025 roku wykazał się wyjątkową odpornością, osiągając historyczne rekordy w kluczowych obszarach – od zużycia i przesyłu, po import LNG i obrót na giełdzie. Minister energii Miłosz Motyka 30 lipca przedstawił „Sprawozdanie z wyników monitorowania bezpieczeństwa dostaw paliw gazowych za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 r.” Resort ocenia, że krajowy rynek paliw gazowych jest w pełni przygotowany na zmienne warunki rynkowe i geopolityczne, a Polska umacnia się jako istotny gracz na europejskim rynku gazu.

Sprzedaż spółek JSW jednak przesunięta. Jest aneks do umowy

Jastrzębska Spółka Węglowa i Agencja Rozwoju Przemysłu zawarły aneks nr 2 do umowy sprzedaży akcji posiadanych przez JSW w Przedsiębiorstwie Budowy Szybów i Jastrzębskich Zakładach Remontowych na rzecz ARP. Na jego mocy zmianie ulega data końcowa, która została przesunięta z 31 lipca na 31 października 2026 r.

1711725570 dolinatrzechstawow

Z udziałem PGG usunięto szkody górnicze w Dolinie Trzech Stawów

Fragment znanej w Katowicach alei rekreacyjnej w Dolinie Trzech Stawów, który wskutek szkód górniczych bywał zalewany wodami opadowymi lub roztopowymi, został naprawiony - wynika z piątkowej informacji miasta. Przy współpracy z PGG obniżony teren podniesiono, a infrastrukturę odbudowano.

Na to czekali mieszkańcy Katowic. Ważny wiadukt już otwarty

Spółka PKP PLK wybudowała nowy wiadukt drogowy na ul. Dobrego Urobku. Z obiektu mogą już korzystać kierowcy.