Gierek: Niewykluczone, że nierentowne dziś kopalnie da się uratować przed likwidacją
fot: Kajetan Berezowski
- Pomoc państwa dla górnictwa wcale nie była do tej pory nadmierna - uważa eurodeputowany Adam Gierek
fot: Kajetan Berezowski
Portal nettg.pl rozmawia z prof. Adamem Gierkiem, posłem do Parlamentu Europejskiego.
-Parlament Europejski wezwał do przesunięcia terminu zamknięcia nierentownych kopalń na 31 grudnia 2018 roku, to jest o 4 lata później niż proponuje Komisja Europejska. Posłowie opowiedzieli się także za zwiększeniem dopuszczalnej pomocy państwowej na programy osłonowe w likwidowanych zakładach, podkreślając, że musi ona mieć tendencję malejącą. Uznali też, że kopalnie muszą być zamknięte zgodnie z planem, jeśli nie staną się rentowne przed ostatecznym terminem zamknięcia, i o ile ich istnienie nie będzie niezbędne dla zaspokojenia potrzeb energetycznych Unii Europejskiej. Jak pan ocenia przyjęcie tej rezolucji?
-Oczekiwałem czegoś więcej. Mamy teraz do czynienia z rozwiązaniem połowicznym, w stosunku do tego, co proponowaliśmy i czego chciała Komisja. Teraz trzeba ten czas dobrze wykorzystać, może nierentowne dziś zakłady górnicze da się uratować. W o wiele trudniejszej sytuacji są z pewnością Hiszpanie, bo tam z rentownością kopalń jest już naprawdę bardzo źle.
Pański wniosek o wprowadzenie zapisu odnośnie możliwości łączenie kopalń lub włączania ich do zakładów energetycznych nie przeszedł.
-Ale taka możliwość nie została odrzucona. Nikt nie zabronił przecież łączenia kopalń lub przyłączania ich do energetyki. Sądzę, że będziemy mogli likwidować kopalnie właśnie w ten sposób, przeznaczając jakąś część środków publicznych na likwidację zbędnej infrastruktury na powierzchni. Łączenie dotyczy przecież podziemnych inwestycji. Tego typu działania będą musiały być dobrze przygotowane i przemyślane przez najlepszych ekonomistów i ekspertów z dziedziny prawa.