Giełdy rosły w oczekiwaniu na złagodzenie wojny z Iranem
Środowa sesja na Wall Street przyniosła umiarkowane wzrosty głównych indeksów, gdyż inwestorzy mają nadzieję na złagodzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie po tym jak prezydent Donald Trump przedstawił Iranowi propozycję porozumienia. Ceny ropy naftowej spadły.
Trudny czas dla gospodarki USA
Środowa sesja na Wall Street przyniosła umiarkowane wzrosty głównych indeksów, gdyż inwestorzy mają nadzieję na złagodzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie po tym jak prezydent Donald Trump przedstawił Iranowi propozycję porozumienia. Ceny ropy naftowej spadły.
Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,66 proc. i wyniósł 46.429,49 pkt.
S&P 500 na koniec dnia wzrósł o 0,54 proc. i wyniósł 6.591,90 pkt.
Nasdaq Composite zwyżkował o 0,77 proc. do 21.929,83 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 rośnie o 1,12 proc. i wynosi 2.534,22 pkt.
Indeks VIX traci 5,97 proc. do 25,34 pkt.
Wśród inwestorów rosły w ciągu dnia nadzieje na deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone przekazały Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowy plan zakończenia wojny - podał "New York Times", powołując się na dwóch urzędników zaznajomionych ze sprawą.
Według urzędników, na których powołuje się dziennik, plan dotyczy irańskiego programu pocisków balistycznych i programu nuklearnego - dwóch głównych celów kampanii bombowej prowadzonej od 28 lutego przez Izrael i USA.
Jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Donald Trump gotowy jest "rozpętać piekło" - zapowiedziała rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt. Potwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe.
"Jeśli Iran nie zaakceptuje realiów obecnej sytuacji, jeśli nie zrozumie, że został pokonany militarnie, prezydent Trump dopilnuje, aby został uderzony mocniej niż kiedykolwiek wcześniej" - powiedziała Leavitt podczas briefingu w Białym Domu.