Giełda w Chinach w 2012 r.

fot: Krystian Krawczyk

Chińscy ekonomiści otwarcie rozważają utrzymanie wzrostu gospodarczego na poziomie 6,5 do 6 proc.

fot: Krystian Krawczyk

W 2012 r. wraz ze spadkiem wyników chińskiej gospodarki zmalała liczba ofert na rynku pierwotnym giełd chińskich i obroty firm maklerskich. Ponad połowa instytucji finansowych, pośredniczących w pierwszej ofercie publicznej akcji (IPO) nie znalazła dla nich nabywców.

Do takich wniosków doszli autorzy raportu znanej szanghajskiej firmy konsultingowej Wind Information wykorzystujący dane z ostatnich dwóch lat. W 2012 r. instytucje finansowe, mogące uczestniczyć w emisji akcji na rynek pierwotny giełd w Shanghaju i Shenzhen pośredniczyły w pierwszej ofercie publicznej akcji 153 przedsiębiorstw, łączna wartość nominalna akcji z tych emisji wynosiła 99,46 mld juanów (15,79 mld dolarów). Jest to o 62,9 proc. mniej niż wynosiła wartość IPO w 2011 r., która zamknęła się kwotą 268 mld juanów.

Liderami rynkowymi zostały dwa największe biura maklerskie CITIC Securities i Guosen Securities, których obroty akcjami rynku pierwotnego w roku 2012 wyniosły odpowiednio 17 mld i 16,8 mld juanów. Jest to znaczne osłabienie rynku w porównaniu z 2011 r., kiedy 6 instytucji finansowych osiągnęło obroty powyżej 10 mld juanów, a dwie największe firmy Ping An Securities i Guosen Securities miały nawet powyżej 20 mld juanów.

Analitycy Wind Information uważają, że słabość rynku pierwotnego w głównej mierze wynika ze znacznego osłabienia giełdy chińskiej, które nastąpiło wraz ze schładzaniem gospodarki chińskiej.

Zdaniem eksperta He Qianga z Centralnego Uniwersytetu Finansów i Ekonomii, dodatkową przyczyną kryzysu rynku papierów wartościowych jest niedostateczna infrastruktura giełdy chińskiej; rynek pierwotny jest obecnie reformowany bo emisja akcji ma zbyt długi cykl a na rynku wtórnym również występują trudności natury organizacyjnej.

Niedawny "król" rynku pierwotnego, Ping An, który w 2011 r. osiągnął obroty 29,8 mld juanów i wprowadził na rynek akcje 34 nowych firm, (11,11 proc. udziału w rynku IPO), obecnie nazywany jest przez maklerów "zabójcą" rynku pierwotnego, w 2012 r. odnotował spadek obrotów o 79,35 proc. pośrednicząc przy 14 nowych emisjach.

Zdaniem analityków Wind Information głównymi przyczynami załamania obrotów Ping An było wprowadzenie podwyższonych standardów audytów firm wchodzących na giełdę, co angażowało duże zespoły specjalistów i wiązało się z podwyższeniem kosztów operacyjnych i podawaniem do publicznej wiadomości niekorzystnych danych nt. tych przedsiębiorstw.

Wiele renomowanych instytucji finansowych, jak UBS, J.P. Morgan First Capital Securities i Shenyin & Wanguo Securities, które notowały wysokie obroty w 2011 r., rok później w ogóle zrezygnowały z działania na rynku pierwotnym ze względu na rosnące koszty operacyjne.

Według ekspertów Wind Information, pierwotny rynek kapitałowy uległ konsolidacji i pozostaną na nim instytucje, które mają silne oparcie w bankach i stworzyły kompletny system obsługi produktów finansowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Miliard złotych z EBI na rozwój sztucznej inteligencji

Allegro uzyskało finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w wysokości 1 mld zł na rozwój sztucznej inteligencji - poinformowała w poniedziałek platforma. Środki mają być przeznaczone m.in. na stworzenie centrum modeli uczenia maszynowego.

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.