Ghana: 80 górników zaginęło w zalanej kopalni

Istnieje obawa, że spowodowane ulewnymi deszczami zawalenie się chodników opuszczonej kopalni złota w środkowej Ghanie uśmierciło co najmniej 32 pracujących tam górników-amatorów - poinformowały we wtorek lokalne władze. Światowe agencje w czwartek rano podają liczbę 80 zagininonych górników.

Wypadek ten wydarzył się w niedzielę w miejscowości Dunkwa Akyempim, ale akcję ratunkową utrudniało zalanie kopalni.

 

- Teraz możemy definitywnie powiedzieć, że znajdują się tam nie mniej niż 32 ciała - powiedział naczelnik gminy Peter Owusu-Ashia, dodając, że szanse odnalezienia kogokolwiek żywego są "skrajnie" niewielkie. Jak zaznaczył, ratownicy mają nadzieję, że do czwartku wydobędą zwłoki ofiar.


 Pracują tam teraz dwie koparki i mamy nadzieję, że potem wypompujemy wodę do takiego poziomu, by nurkowie mogli dotrzeć na dno kopalni - zaznaczył.

 

W kopalni pracowały nieformalne ekipy górników-amatorów, liczące przeciętnie pięć osób każda. Jest to normalne zjawisko w środkowej i zachodniej Afryce, regionie o znacznych bogactwach mineralnych, gdzie jednak niewielu ludzi ma stałe zatrudnienie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.