Geotermalna perspektywa
Przy okazji warto przypomnieć niektóre tylko z największych osiągnięć polskiej geotermii.
Popularyzacja tematu
Pod względem medialnym, społecznym, gospodarczym, a nawet politycznym największe emocje wzbudza prowadzona aktualnie geotermalna inwestycja w Toruniu. Wypowiadają się o niej wszyscy, którzy cokolwiek tylko słyszeli o geotermii. Niewątpliwie ogromną zasługą tego przedsięwzięcia (i to niezależnie od wyniku prowadzonych wierceń) jest spopularyzowanie samej tematyki i doprowadzenie do elementarnego zrozumienia całego mechanizmu pozyskiwania energii cieplnej z głębi ziemi. Sprawił to wszystko gorący i jeszcze nie zakończony spór o efekty i wyniki prowadzonych pod Toruniem głębokich wierceń.
Stowarzyszenie Geotermiczne
W cieniu tego bardzo nagłośnionego przedsięwzięcia trwa cicha a jednak intensywna praca polskich i światowych specjalistów oraz uczonych nad racjonalnym wykorzystaniem wszystkich możliwości związanych z techniką geotermalną.
Polska pod tym względem dorobiła się już własnych metod badawczych, poszukiwawczych i wykonawczych, które można nazwać „polską szkołą geotermalną”. Jej najważniejsi reprezentanci skupieni są wokół Polskiego Stowarzyszenia Geotermicznego z siedzibą w Krakowie. Organem naukowym tego środowiska jest wychodząca od 1995 roku „Technika Poszukiwań Geologicznych, Geotermia, Zrównoważony Rozwój”. Czasopismo to wydawane jest przez Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi PAN w Krakowie. Przeglądając jego ostatnie numery nie znalazłem jednak nigdzie żadnej nawet wzmianki na temat toruńskich wierceń, co świadczy raczej o marginalnym ich znaczeniu dla dalszego rozwoju tej branży.
Sudety
Prowadzone tu przez ostatnie lata badania przyniosły szereg pozytywnych wyników. W pierwszym rzędzie należą do nich wiercenia w Cieplicach Śląskich, gdzie osiągnięto temperaturę wody 87,5° C przy wydajności ujęcia 50 m sześciennych na godzinę. Podobnie korzystne wyniki są w Lądku Zdroju, gdzie uzyskano wodę o temperaturze 45°C i o wydajności 30 metrów sześciennych na godzinę. Ostatnio o 10 stopni niższą temperaturę niż w Lądku stwierdzono w Dusznikach Zdroju przy tej samej temperaturze wody. Zaletą wszystkich tych wód termalnych jest jej niska mineralizacja, klasyfikująca je w granicach podobnych do wód słodkich. Związane jest to z warunkami ich krążenia w skałach szczelinowych i nawet mimo dużych głębokości ujęcia charakteryzujących się stosunkowo szybkim ich przepływem pomiędzy obszarem infiltracji i poboru.
W oparciu o uzyskane wyniki buduje się tu parki rekreacyjne parki wodne, poszerza możliwości lecznicze, a tak jak w przypadku Cieplic Śląskich również zamierza się je wykorzystać do celów ogrzewania miasta.
Stosunkowo dobre warunki geotermalne w Sudetach wiążą się tutaj ze znacznymi deniwelacjami terenu osiągającymi kilkaset metrów różnicy wysokości pomiędzy górskimi grzbietami i dolinami w których położone są wspomniane uzdrowiska.
Podhale
Pierwsze źródła geotermalne zostały tutaj rozpoznane w połowie XIX wieku w Jaszczurówce pod Zakopanem, gdzie Ludwik Zajszner opisał je i stwierdził, że mają one temperaturę 20,4°C. Jednakże dopiero w latach sześćdziesiątych minionego wieku wykonano tu pierwsze otwory poszukiwawcze. Nie były to jednak rewelacyjne wyniki.
Do odkrycia wód geotermalnych doszło dopiero w 1981 roku kiedy Oddział Karpacki Państwowego Instytutu Geologicznego wykonał głęboki otwór wiertniczy Bańska IG-1. W kilka lat później sukces ten potwierdził kolejny tej samej klasy otwór Bukowina Tatrzańska PIG/PGNG –1. Osiągnęły one zasobny poziom wód termalnych na głębokości 2390 – 2605 m. W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono tu zasoby eksploatacyjne wody w ilości 40 m sześciennych na godzinę o temperaturze 64,5° C. Woda ta o mineralizacji ok. 1,5 grama na litr odpowiada wszystkim wymaganiom dla jej wszechstronnego zagospodarowania zarówno do celów grzewczych, jak i balneologicznych.
Od strony przyrodniczej przy zachowaniu wszystkich rygorów eksploatacyjnych jest to niewyczerpywalne źródło gorącej i nisko zmineralizowanej wody. Sprzyja temu budowa geologiczna tego regionu. Wody opadowe infiltrują w skały w rejonie Tatr, a stąd z prędkością kilku metrów na dobę płyną przez głęboko zalegające skawernowane i skrasowiałe skały wapienne w kierunku niżej położonego Podhala. Na tej głębokości się ogrzewają. Tu nawiercone, na skutek kilkusetmetrowej różnicy wysokości pomiędzy Tatrami a Podhalem uzyskują samowypływ, który w otworze Bańska–1 osiągnął rekordową wielkość 550 metrów sześciennych wody na godzinę.
W oparciu o te wyniki w Bukowinie Tatrzańskiej budowane jest duży ośrodek rehabilitacyjno-rekreacyjny. W rejonie tym wykonano już 14 otworów geotermalnych z wynikami podobnymi do opisanych.
Potrzeba wiedzy
Wszystkie podane wyżej wyniki są właściwe tylko i wyłącznie dla rozpoznanych dobrze struktur geologicznych w których istnieją naturalne warunki dla występowania wód geotermalnych. Warunki takie istnieją jeszcze w niektórych miejscach na Niżu Polskim, w Wielkopolsce i być może, że w innych jeszcze nie rozpoznanych miejscach. Są to jednak każdorazowo warunki szczególne, które z reguły nie powtarzają się już w innym rejonie.
Po prostu budowa geologiczna Polski jest w każdym miejscu inna. W związku z tym zdarzające się jeszcze opowiadania o tym, że pod prawie całą Polska zalega gorące morze, które trzeba tylko ująć odpowiednio odwierconymi otworami, jest tak dalekim uproszczeniem tego zjawiska, że sprowadza je do absurdu.
Wbrew powszechnemu mniemaniu osiągnięcie sukcesu w geotermii wymaga wszechstronnych studiów, badań i doskonałego poznania budowy geologicznej danego regionu i związanych z nią warunków przepływu wód podziemnych. Krótko mówiąc polska geotermia ma perspektywę dalszych sukcesów, lecz konieczne są badania potencjalnych terenów występowania gorących wód podziemnych. Jak wykazał to wspomniany na wstępie kongres, perspektywami tymi jest zainteresowany zarówno rząd, samorządy, jak i wszyscy mieszkańcy naszego kraju.