Geologia i wiolonczela

1479460522 11 olesps k4

fot: Piotr Sobczak

Adam Oleś uprawia jazz z elementami muzyki ludowej. Na zdjęciu ze swoją wiolonczelą

fot: Piotr Sobczak

Najpierw była muzyka, a potem studia na AGH. Od tego zacznijmy – opowiada o sobie Adam Oleś, główny inżynier w Zespole Planowania, Nadzoru Inwestycji i Rozwoju Kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

- Wtedy też pojawiła się w moim życiu wiolonczela. Muzyki uczyłem się w w szkołach podstawowej i średniej. Gram też na klawiszach. Dlaczego nie kontynuowałem studiów muzycznych? Wuj namówił mnie, abym raczej kontynuował edukację w kierunku geologii. I nie żałuję tego wyboru, ponieważ geologia obok muzyki to również moja pasja – przyznaje Adam Oleś.

Po studiach przez pewien czas mieszkał w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej w Chicago. Można zaryzykować twierdzenie, że nie mógł lepiej trafić. Gdzież bowiem w świecie szukać lepszych jazzmanów niż właśnie tam. Bywał na koncertach, słuchał płyt. I w taki oto sposób jazz pochłonął go bez reszty.

Własny projekt
Po powrocie do kraju podjął pracę w kopalni Krupiński i tylko przypadek sprawił, że znów wziął do rąk swoją wiolonczelę.

- Spotkałem mojego serdecznego znajomego Grzegorza Karnasa, muzyka zawodowego rodem z Żor. To dziś utalentowany artysta, współpracował z legendami polskiej oraz czołówką europejskiej sceny jazzowej. Jest laureatem Grand Prix wielu międzynarodowych konkursów wokalnych. Za jego namową wróciłem do muzyki. Jak wiadomo, wiolonczela nie jest instrumentem stricte jazzowym. Postanowiłem więc zrealizować własny projekt, właśnie z wiolonczelą. W 2008 r. skrzyknąłem znanych mi artystów i wspólnie nagraliśmy album zatytułowany „Dobrej nocy i sza”. Zawierał popularne europejskie kołysanki wykonane w różnych językach - dla małych i dużych - po polsku, angielsku, francusku, niemiecku, słowacku, hiszpańsku i w jidysz. Zaśpiewała je wokalistka Grażyna Auguścik, na stałe zamieszkała w Chicago. Akompaniowali jej Jarosław Bester, znany akordeonista, Tomasz Kałwak – instrumenty klawiszowe, Jose Manuel Alban Juarez – instrumenty perkusyjne, no i ja na wiolonczeli - opowiada Adam Oleś.

Lata wytrwałej pracy i koncertowania zaowocowały wydaniem kolejnego albumu, który ujrzał światło dzienne cztery lata później. Tym razem inżynier-jazzman postanowił sięgnąć do korzeni śląskiej muzyki ludowej. Idea była taka, żeby zagrać te utwory we współczesnej aranżacji, wykorzystując brzmienie instrumentów akustycznych.

- Od dłuższego czasu jestem zafascynowany muzyką ludową. Długo zastanawiałem się nad repertuarem. Przeglądałem zbiory znakomitego etnografa, muzykologa, folklorysty i znawcy kultury górnośląskiej, Adolfa Dygacza. Wreszcie odwiedziłem Gminny Ośrodek Kultury w Radostowicach. Tam poznałem dyrektor Agatę Lisowicz-Walę, która przedstawiła mi Regionalny Zespół Śpiewaczy „Radostowianki”, prowadzony przez pasjonatkę śląskości Jadwigę Masny. Doprawdy wspaniałe, subtelne żeńskie głosy. Grupa posiada w swoim repertuarze ok. 150 pieśni ludowych. Wybrałem te, których teksty są uniwersalne, opowiadające o codziennym życiu, no i ma się rozumieć zaprosiłem panie do udziału w sesji nagraniowej w paru utworach – wyjaśnia artysta.

Hurdu, hurdu
W ten sposób powstał album noszący dźwięczny tytuł „Adam Oleś hurdu_hurdu”. Projekt jest próbą stworzenia kolażu godki śląskiej, prostych melodii ziemi pszczyńskiej oraz współczesnej aranżacji. Prócz „Radostowianek” Adamowi Olesiowi towarzyszą: wokalistka Dominika Kierpiec-Kontny, pianista Tomasz Kałwak, saksofonista Radek Nowicki, gitarzysta Damian Kurasz oraz perkusjonista Sławomir Berny.

Krążek zdobył III nagrodę w konkursie na „Folkowy Fonogram Roku” organizowanym przez Polskie Radio Program 2, w ramach konkursu „Nowa Tradycja”. Wokalistka Dominika Kierpiec-Kontny otrzymała przy okazji wyróżnienie indywidualne.

To z pewnością nie ostatnia płyta głównego inżyniera w Zespole Planowania, Nadzoru Inwestycji i Rozwoju Kopalń JSW. Tymczasem nadarza się okazja, aby posłuchać etno-jazzu inspirowanego folklorem śląskim podczas tegorocznego Silesian Jazz Meeting w Teatrze Ziemi Rybnickiej. Adam Oleś i współpracujący z nim muzycy wystąpią 25 listopada o 18.00. Będzie czego posłuchać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Szlakiem górniczych rzeźb i pomników. Niezwykła wycieczka po Śląsku i Zagłębiu

Na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim pomniki górników są ważną częścią krajobrazu i lokalnej tożsamości. Upamiętniają zarówno codzienny trud pracy pod ziemią, jak i ofiary katastrof oraz wydarzeń związanych z historią przemysłu wydobywczego. Wyższy Urząd Górniczy zaproponował więc wycieczkę szlakiem górniczych rzeźb i pomników.

Oto historyczne górnicze łodzie ze sztolni. Powstaną modele 3D

Specjaliści z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odbyli wizytę studyjną w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Celem wyjazdu były prace digitalizacyjne przy jednym z najważniejszych i najbardziej wymagających elementów projektu „Kultura Cyfrowa”: historycznych łodziach górniczych Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, którymi niegdyś transportowano węgiel pod ziemią.

Tauron nadal będzie sponsorem Parku Śląskiego. Umowa została przedłużona

Od maja 2025 r. Tauron, największy dystrybutor energii elektrycznej w Polsce, jest sponsorem tytularnym Parku Śląskiego. Umowa sponsoringu została przedłużona na kolejne dwa lata.

Z zapartym tchem na dachu świata - opowiada górnik z ZG Sobieski

Trudno opisać słowami to, co czuli. Z trudnością stawiali kolejne kroki. Mont Blanc - 4805,59 m n.p.m. – najwyższy szczyt Alp, położony na granicy Francji i Włoch, w masywie Mont Blanc w Alpach Graickich - zwany bywa sachem świata. Jego zdobycie jest marzeniem wielu miłośników górskich wspinaczek. Jedni upatrują w tym ukoronowanie swojej życiowej pasji, dla innych jest to kolejny etap doskonalenia wysokogórskich umiejętności.