GE Hitachi wesprze kształcenie inżynierów

Hitachigatecycle przekazanie ge hitachi

fot: GE Hitachi

GEH zdecydowała się przekazać pięć dodatkowych licencji na oprogramowanie GateCycleTM Politechnice Warszawskiej <i>(na zdjęciu Danny Roderick i Prorektor PW Tadeusz Kulik)</i>

fot: GE Hitachi

Konsorcjum GE Hitachi Nuclear Energy (GEH) rozpoczęło nową inicjatywę w obszarze szkolenia kadry pracowniczej oraz podpisało drugą umowę przedwstępną dotyczącą rozwoju polskiego projektu jądrowego. Ma to związek ze zwiększeniem praktycznego wsparcia GEH dla budowy elektrowni jądrowych w Polsce – poinformował serwis prasowy Hitachi.

W związku z planami budowy w Polsce czterech reaktorów w dwóch różnych lokalizacjach, firma GEH zdecydowała się przekazać pięć dodatkowych licencji na oprogramowanie GateCycleTM Politechnice Warszawskiej. - Aplikacja pomoże wykształcić nową generację wysoko wykwalifikowanych inżynierów, przygotowanych do obsługi planowanych elektrowni jądrowych. W marcu 2010 roku Politechnika Warszawska otrzymała również 5 licencji na oprogramowanie od GE Energy – wyjaśnia spółka.

Wersja programu przekazana przez GE Hitachi służy do modelowania bilansu cieplnego w turbinach parowych instalowanych w elektrowniach jądrowych. Jest to, zdaniem spółki, cenne narzędzie dla studentów, pozwalające na skuteczną naukę modelowania elektrowni oraz identyfikowania problemów w systemach energetycznych.

- Z prawdziwą przyjemnością przekazujemy nasze oprogramowanie GateCycle Politechnice Warszawskiej. Dzięki tej aplikacji studenci otrzymają możliwość zdobywania wiedzy, którą wykorzystają w pracy przy nowych elektrowniach, co przyczyni się do zwiększenia korzyści gospodarczych płynących z rozwoju sektora energetyki jądrowej” – stwierdził Danny Roderick, wiceprezes ds. nowych projektów jądrowych GE Hitachi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.