Gdynia: specjalna barka w porcie zatankuje statki z napędem LNG

1508501456 gdynia port tadeusz urbaniak port gdynia pl

fot: port.gdynia.pl Tadeusz Urbaniak

Dobre wyniki przeładunkowe Portu Gdynia świadczą przede wszystkim o dobrym stanie polskiej gospodarki - ocenia zarząd gdyńskiego portu

fot: port.gdynia.pl Tadeusz Urbaniak

Port w Gdyni będzie pierwszym polskim portem, w którym będzie można tankować statki napędzane LNG. We wtorek spółki PGNiG i zarząd Portu Gdynia podpisały porozumienie o budowie specjalnej barki do bunkrowania statków gazem skroplonym.

PGNiG Obrót Detaliczny i Gas Trading i Port morski Gdynia podpisały w Warszawie porozumienie o wykorzystaniu gazu skroplonego LNG. Projekt - o wartości maksymalnie 60 mln zł ma być gotowy za ok. 3 lata. Prezes portu w Gdyni Adam Meller powiedział:
- Dziś Gdynia przeciera szlaki, ale w ślad za nami pójdą i inni.

Prace nad bunkrowaniem ship-to-ship
Podpisane porozumienie zobowiązuje firmy do wspólnych prac nad technologiczną instrukcją bunkrowania statków, moblilnym punktem bunkrowania LNG w gdyńskim porcie, możliwością bunkrowania z morza metodą ship-to-ship.

Na świecie już obecnie pływa ponad 120 pełnomorskich statków napędzanych gazem skroplonym, ponad sto dwadzieścia jest w budowie. Ten rodzaj paliwa jest coraz bardziej popularny, bo LNG - ze względu na swoje właściwości jest jednym z najczystszych paliw.
- Emisja szkodliwych substancji do atmosfery jest zdecydowanie niższa, a w przypadku wycieku nie istnieje niebezpieczeństwo zanieczyszczenia wód - podkreślił we wtorek prezes Gas Trading Tymoteusz Pruchnik.

Infrastruktura musi powstać do końca 2025 r.
Zgodnie z unijną dyrektywą dotyczącą rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych, najpóźniej do końca 2025 r., w portach morskich ma powstać taka ilość punktów bunkrowania LNG, która umożliwi poruszanie jednostek - zarówno środlądowych jak i statków morskich - po całej sieci TEN-T. W Polsce mają to być porty w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Świnoujściu.

Unijna dyrektywa siarkowa nakłada na armatorów, których jednostki pływają m.in. po Bałtyku i Morzu Północnym, obowiązek wykorzystywania paliw o zawartości siarki nieprzekraczającej 0,1 proc. Do tego, od stycznia 2021 r. zacznie obowiązywać ograniczenie emisji tlenków azotu (NOx) o 75 proc. m.in. na Morzu Bałtyckim. Do 2050 r. KE chce całkowicie wyeliminować emisje pochodzące z transportu morskiego.

LNG - jedno z najczystszych paliw na świecie
Prezes PGNiG Obrót Detaliczny Henryk Mucha zwrócił uwagę na coraz większe zainteresowanie bunkrowaniem LNG w obszarze Bałtyku.
- Popularyzacja gazu ziemnego przyniesie pozytywny efekt ekologiczny, ponieważ jest to jedno z najczystszych paliw na świecie - ocenił.

Prezes portu Adam Meller mówił, że choć dyrektywa o paliwach alternatywnych wejdzie w życie dopiero w 2025 r., port już teraz zdecydował się na uruchomienie programu budowy specjalnej barki do bunkrowania. Będzie to jednostka o długości 65 m, szerokości 18 metrów o zanurzeniu od 180 do 300 cm. Pojemność jej zbiorników - od 150 do 1760 m sześc LNG.

Prezes gdyńskiego portu dodał, że spółka jest gotowa na każdą implementację, która ma na celu wdrażanie nowych, innowacyjnych i ekologicznych technologii, dzięki którym będzie można spełniać wymagania armatorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.