Gdynia: miasto wygrało z Komisją Europejską w sądzie UE

1510994176 gdynia kosakowo lotnisko

fot: airport.gdynia.pl

Tak miał wyglądać terminal lotniska w Gdyni Kosakowie, jednak brukselscy biurokraci sparaliżowali budowę zarzutem niedozwolonej pomocy publicznej

fot: airport.gdynia.pl

Sąd UE przyznał rację Gdyni i stwierdził nieważność decyzji KE, która zahamowała przekształcenie lotniska z wojskowego w wojskowo-cywilne - podał urząd miasta.

Urząd Miasta w Gdyni poinformował w piątek (17 listpada), że Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu w piątek opublikował swój wyrok. W kwietniu 2014 r. Gdynia i gmina Kosakowo zaskarżyły do Sądu UE decyzję Komisji Europejskiej w sprawie lotniska Gdynia-Kosakowo. Na początku 2014 r. KE uznała przekształcenie części lotniska wojskowego w cywilne za pieniądze samorządów jako niedozwoloną pomoc publiczną. W sporze sądowym miasto uzyskało poparcie polskiego rządu, który we wrześniu 2015 r. przystąpił do procesu, popierając żądania Gdyni.

Sąd stwierdził nieważność decyzji KE
- Gdynia oraz miejska spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo wygrały w sprawie lotniska przed sądem Unii Europejskiej. Sąd unijny przyznał rację miastu i stwierdził nieważność decyzji Komisji Europejskiej, która zahamowała przekształcenie gdyńskiego lotniska z wojskowego w wojskowo-cywilne - poinformował Urząd Miasta.

Wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała zapytana przez PAP, czy lotnisko będzie mogło działać, przyznała, że "na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi dlatego, że zaszły pewne nieodwracalne procesy".

Upłynęło wiele lat, potrzebna nowa formuła
- Natomiast formalnie dzisiaj zniknęły z obrotu prawnego wszystkie przeszkody, które sprawiły, że ono działać nie mogło - wyjaśniła.
- Trzeba być realistą i wiedzieć, że upłynęło wiele lat i wiele okoliczności się zmieniło i nie ma prostego powrotu do tej sytuacji przed wydaniem decyzji KE - podkreśliła.
- My w tej chwili bardzo intensywnie pracujemy nad tym, aby lotnisko jak najszybciej uruchomiło operacje cywilne, ale w nowej formule - zaznaczyła wiceprezydent Gdyni.

Powiedziała, że "nadal lotnisko ma służyć operacjom cywilnym".
- Chcemy postawić przede wszystkim na tzw. loty General Aviation, dla których rzeczywiście brakuje przestrzeni nie tylko w Trójmieście, ale w całym regionie, a poza tym chcemy bardzo mocno postawić na szkolenie nie tylko pilotów, ale również innych specjalistów branży lotniczej, których w Polsce dramatycznie brakuje - wyjaśniła Gruszecka-Spychała.

Za rok pierwsze starty i lądowania?
Ocenia, że działalność na lotnisku może rozpocząć się, jak powiedziała, "nie dalej niż za rok".
- Ale konkretnej daty nie jestem w stanie podać - dodała.
- Zakładamy, że potrzebujemy około roku po to, aby wdrożyć biznesplan, który jest zupełnie inny niż był ten pierwotny, bo musi być inny. Czeka nas jeszcze dużo pracy po to, aby jak najszybciej odbył się pierwszy start i lądowanie - wyjaśniła.

Miasto podało, że od lutego 2014 roku "prace na lotnisku musiały zostać przerwane, a spółka została postawiona w stan upadłości".

Miasto odzyska koszty sądowe
- Sądowy sukces kosztował kilka lat wytężonej pracy międzynarodowego zespołu prawników. Zgodnie z orzeczeniem, koszty obsługi prawnej, jakie poniosła Gdynia w związku z postępowaniem, zostaną jej w całości zwrócone przez Komisję Europejską - poinformowano.

- Bardzo ważne jest to, że wszystkie koszty sądowe, a były one wysokie, odzyskamy, bo to wynika z orzeczenia sądu - dodała wiceprezydent.

Zwróciła uwagę, że "dzięki staraniom syndyka lotniskowa infrastruktura pozostała w stanie nienaruszonym, tam się nic nie zawaliło, żadne nieszczęście nie nastąpiło a zgodnie z decyzją KE, to mogło tylko stać, nie były tam wykonywane żadne inne operacje niż te, które odbywały się przed rozpoczęciem procesu inwestycyjnego, czyli tylko wojskowe".

Naruszono zasadę dobrej administracji
Poinformowała, że orzeczenie sądu UE jest prawomocne, natomiast KE ma prawo zaskarżyć wyrok sądu do Trybunału Sprawiedliwości.

Wyjaśniła PAP, że sąd UE uzasadniając swoje orzeczenie "powoływał się przede wszystkim na prawo do dobrej administracji i na naruszenie gwarancji dobrych administracji, jakie zobowiązana jest przestrzegać KE". Przyznała, że "tego się spodziewała, ponieważ to była podstawowa treść zarzutów Gdyni".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.