Czesław Piernikarczyk wymyślił nazwę Sztolnia Czarnego Pstrąga

fot: Tomasz Rzeczycki

Nagrobek Czesława Piernikarczyka na cmentarzu przy ul. Bałtyckiej w Tarnowskich Górach

fot: Tomasz Rzeczycki

To on wymyślił nazwę Sztolnia Czarnego Pstrąga i był członkiem pierwszej grupy penetratorów rozpoznających po drugiej wojnie światowej podziemia w Tarnowskich Górach. Gdyby żył, Czesław Piernikarczyk miałby już dziewięćdziesiąt osiem lat.

Przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej przewinęło się sporo zasłużonych dla miasta osób. Kilkoro z nich uhonorowanych zostało później przez tarnogórskich radnych, którzy nadali poszczególnym ulicom od nazwisk tych osób. Czesław Piernikarczyk nie doczekał się takiego zaszczytu. Być może dlatego, że w taki właśnie sposób uhonorowąno jego ojca.

Ojciec Czesława - Józef Piernikarczyk (1885-1946) był początkowo górnikiem pracującym w Kopalni Węgla Kamiennego Ludwigsglück w Zabrzu Biskupicach. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został nauczycielem. Zapamiętano go jako autora książki o historii miasta Tarnowskie Góry.

Jego syn Czesław Piernikarczyk urodził się 24 września 1925 r., a więc gdy część Górnego Śląska znajdowała się już od kilku lat w granicach nowo powstałego państwa polskiego. W dorosłość wkraczał w okresie drugiej wojny światowej, a po jej zakończeniu zaangażował się w działalność grupy tarnogórskich społeczników. Chcieli oni podjąć przedwojenną inicjatywę utworzenia kopalni pokazowej. W tym celu rozpoczęli penetrację rozległych płytkich wyrobisk dawnej kopalni rud ołowiu i srebra, rozciągających się głównie pod obecnym terenem Tarnowskich Gór i pod północną częścią Bytomia.

Pierwsza zarejestrowana w kronikach wyprawa w podziemia tarnogórskie miała miejsce w 1953 r., a w kolejnym roku powstało Stowarzyszenie Miłośników Historii i Zabytków Ziemi Tarnogórskiej. Od samego początku w niewielkim gronie penetratorów podziemi znajdował się Czesław Piernikarczyk. On też brał udział w pracach przy utworzeniu podziemnej trasy turystycznej w sztolni odwadniającej Fryderyk. I to on wpadł na pomysł, by odcinkowi tej sztolni od szybu nr 17 w Tarnowskich Górach aż do wylotu sztolni na terenie gminy Zbrosławice nadać nazwę Sztolnia Czarnego Pstrąga.

Nazwa została nadana po wyprawie rybackiej do sztolni odbytej kajakiem w grudnia 1956 r. Jej celem było złowienie ryb na wieczerzę wigilijną. Pstrągi, które przy normalnym świetle mieniły się tęczowo, w podziemiach w świetle lampy karbidowej zdawały się być barwy czarnej.

W jednej z publikacji Czesław Piernikarczyk podawał, że to on w styczniu 1956 r. zgłosił pomysł, aby we wspomnianej sztolni wozić turystów łodziami. Zdaje się jednak, że nie był on pierwszy. Przecież już w 1938 r. na łamach miesięcznika „Turysta w Polsce” ukazał się tekst, w którym autor stwierdzał, że przejażdżki łodzią w sztolniach ciągnących się od szybu Staszica powinny być bezwarunkowo włączona do programu zwiedzania kopalni pokazowej.

Ze wspomnień Czesława Piernikarczyka wiemy też, komu zawdzięczamy montaż schodów w szybach zejściowych do Sztolni Czarnego Pstrąga. Tarnogórscy działacze zakładali bowiem, że zejścia będą się odbywać po drabinach. Ale pułkownik Jerzy Ziętek, będący zastępcą przewodniczącego Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach oświadczył wówczas, że drabiny byłyby niewygodne i znajdą się pieniądze na schody.

Sztolnia była więc pod pewnymi względami oczkiem w głowie Czesława Piernikarczyka. Nic dziwnego, że to on napisał przewodnik turystyczny, wydany w 1984 r. przez warszawskie wydawnictwo Sport i Turystyka, pod tytułem „Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach”.

Nawet w wieku emerytalnym Czesław Piernikarczyk nie zapominał o dawnych wyprawach w podziemia. W 1997 r. miałem okazję odwiedzić go w jego domu w Tarnowskich Górach i słuchać jego opowieści o tym, jak przed laty wyglądała penetracja kopalnianych wyrobisk pod miastem.

Czesław Piernikarczyk zmarł 2 lutego 2017 r. Pochowany został tydzień później na cmentarzu przy ulicach Bałtyckiej i Gliwickiej w Tarnowskich Górach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.