GDDKiA zbudowała obwodnicę ze słupem wysokiego napięcia pośrodku drogi

Slup ARC

fot: ARC

Słup wysokiego napięcia (bliźniaczy do pokazanego na zdjęciu) wyrasta pośrodku nowo zbudowanej zachodniej obwodnicy Poznania, bo GDDKiA spieszyła się z wykonaniem drogi na Euro

fot: ARC

GDDKiA zbudowała obwodnicę Poznania ze... słupem energetycznym na środku drogi. Wszystko przez pośpiech, bo obwodnica ma być jedną z najważniejszych inwestycji drogowych na Euro 2012 w Wielkopolsce  - donosi portal "Gazety Wyborczej" w Poznaniu.

 

Budowa zachodniej obwodnicy Poznania (to część drogi ekspresowej S11) trwa już od roku. Na jednym z odcinków, gdzie leży już asfalt, ze środka jezdni sterczy podłączony do sieci wysoki na 25 metrów słup energetyczny. Jak to możliwe?

 

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad tłumaczy to wszystko pośpiechem. - Bo jak było hasło, że budujemy drogi na Euro, to trzeba było działać szybko - mówi "Gazecie Wyborczej" Piotr Chodorowski, wicedyrektor GDDKiA w Poznaniu.

Okazuje się, że na czas nie przygotowano gotowych dokumentacji przebudowy linii energetycznej wysokiego napięcia od 100 do 400 kV. Teraz GDDKiA zleci usunięcie go z wolnej ręki wykonawcy obwodnicy. A to oznacza, że pewnie będzie drożej. Już od dwóch miesięcy trwają negocjacje w tej sprawie i wciąż strony nie doszły do porozumienia.

Kierowcy mieli jeździć budowanym odcinkiem obwodnicy w połowie przyszłego roku. GDDKiA przyznaje już, że z powodu kolizji energetycznych cała inwestycja może się opóźnić - uprzedza poznańska "Gazeta Wyborcza".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.