Gdańsk zwolnił Stocznię Gdańsk od zapłaty 2,1 mln zł
fot: wikimedia.org
Jeśli Bruksela odrzuci program restrukturyzacji - Stoczni Gdańsk grozi bankructwo
fot: wikimedia.org
Umorzenie tej należności było jednym z elementów planu restrukturyzacyjnego Stoczni Gdańsk, zaakceptowanego w lipcu przez Komisję Europejską.
Jak powiedział w środę na konferencji prasowej prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, pomoc gdańskiej stoczni traktuje jako \"moralny obowiązek\" z uwagi m.in. na ważną rolę gospodarczą zakładu oraz jego znaczenie historyczne.
Jak podkreślił, za umorzoną stoczni kwotę można by wybudować ok. 20 mieszkań komunalnych.
- To ważna dla nas decyzja. Dzięki niej, historia naszych długów została oczyszczona. Firma nie ma już wobec nikogo żadnych zobowiązań finansowych. Bieżące zobowiązania wobec miasta płacimy już bez żadnej zwłoki - powiedział wiceprezes zarządu stoczni Ihor Yatsenko.
Wyjaśnił, że uregulowanie zadłużenia wobec podmiotów gospodarczych i instytucji, innych niż gdański samorząd, było możliwe dzięki 150 mln zł dodatkowej, zwrotnej pomocy publicznej, jakiej udzieliło Stoczni Gdańsk ministerstwo skarbu państwa w grudniu 2008 r.