Gdańsk: Terminal Naftowy PERN ma pozwolenie na użytkowanie

1429793540 pern 03

fot: PERN

Jak zapewnia PERN, baza w Adamowie ma bardzo duże zapasy ropy, które wystarczą na kilka dni

fot: PERN

Terminal Naftowy budowany przez PERN Przyjaźń SA w Gdańsku otrzymał pozwolenie na użytkowanie. Spółka poinformowała, że trwają przygotowania do rozruchu technologicznego. Działalność operacyjną terminal ma rozpocząć pod koniec pierwszego kwartału 2016 roku.

Terminal Naftowy w Gdańsku to sześć potężnych zbiorników o pojemności 62,5 tys. metrów sześciennych każdy, rurociągi zewnętrzne i wewnętrzne na ropę naftową, oczyszczalnia ścieków, pompownie ropy oraz pełna infrastruktura drogowa, sieci kanalizacyjnej i elektrycznej. Jego budowa kosztowała 412 mln zł.

Rzecznik PERN Przyjaźń SA w Płocku, Roman Góralski poinformował we wtorek w komunikacie, że Terminal Naftowy budowany przez PERN "Przyjaźń" SA w Gdańsku otrzymał 21 grudnia pozwolenie na użytkowanie. Podał, że realizacja tego strategicznego dla bezpieczeństwa energetycznego państwa obiektu trwała 22 miesiące od wydania pozwolenia na budowę.

Wyjaśnił, że wydanie pozwolenia na użytkowanie oznacza, że zostały zrealizowane wszystkie prace budowlane i przeprowadzone niezbędne próby mechaniczne "na sucho". Podał, że obecnie trwają przygotowania do rozruchu technologicznego - już z ropą naftową. Działalność operacyjną terminal ma rozpocząć pod koniec pierwszego kwartału 2016 roku.

Cytowany w komunikacie prezes PERN Przyjaźń, Marcin Moskalewicz przyznał, że ze względu na strategiczne znaczenie inwestycji dla zapewnienia bezpieczeństwa i ciągłości dostaw ropy naftowej dla polskiej gospodarki, prace były prowadzone także w nocy i w weekendy. Podkreślił, że "inwestycję realizowały, według projektów rodzimych zespołów projektowych, niemal w 100 proc. polskie firmy budowlane, wykorzystując przy tym własne innowacyjne rozwiązania".

Góralski podał, że inwestycja ma znaczenie zarówno dla zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju jak i rozwoju polskiej gospodarki oraz dla dywersyfikacji działalności PERN "Przyjaźń". "Terminal Naftowy zapewni separację wielu gatunków ropy z różnych regionów świata, na które - co widzimy dziś bardzo wyraźnie - rośnie zapotrzebowanie w rafineriach Orlenu i Lotosu" - czytamy w komunikacie.

Spółka przekonuje, że Terminal daje możliwość kumulacji surowca, co pozwoli kupować taniej większe jego partie. "Sąsiedztwo rafinerii LOTOSU, Naftoportu oraz dostępność wszystkich rodzajów transportu, m.in. międzynarodowej sieć "Przyjaźni" znacząco poprawi działania operacyjne" - podkreśliła spółka.

W komunikacie zaznaczono, że "Terminal otworzy Polskę na nowe możliwości tradingowe surowca (czyli przyjęcie surowca, jego magazynowanie, a następnie sprzedaż do polskiego lub zagranicznego odbiorcy - PAP).

Spółka wyjaśniła, że "oprócz stosowanych do tej pory szybkich transakcji zakup-transport-sprzedaż będzie można przeładować surowiec do zbiorników TNG, a po pewnym okresie magazynowania, odsprzedać go dalej z zyskiem do polskiego lub zagranicznego odbiorcy". Jak podano, zainteresowanie tego rodzaju działalnością największych światowych potentatów branży jest ogromne.

Sześć zbiorników na ropę naftową o pojemności 62,5 tys. metrów sześc. każdy powstało w ramach pierwszego etapu budowy Terminalu Naftowego. PERN ma plany rozbudowy terminalu, które wstępnie zakładają budowę kolejnych zbiorników o łącznej pojemności 325 tys. metrów sześc. W ramach tego etapu do terminalu ma też zostać doprowadzona bocznica kolejowa. Ten etap ma być zrealizowany do 2018 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.