Gazprom nie ukarze Ukrainy
fot: daylife.com
Ustępstwo Rosji jest odczytywane jako pomoc wyborcza Putina dla Julii Tymoszenko
fot: daylife.com
W ubiegłym tygodniu premierzy Rosji i Ukrainy, Władimir Putin i Julia Tymoszenko, osiągnęli już ustne porozumienie dotyczące umowy gazowej.
Wcześniejsze ustalenia kontraktowe przewidywały, że 80 procent zamówionego przez Ukrainę gazu było objętych klauzulą \"bierz lub płać\" (identyczną formułą związana jest Polska na prawie 30 lat według planu wynegocjowanego przez wicepremiera Pawlaka - przyp. red.) - czyli zapłata powinna zostać uiszczona niezależnie od tego, czy gaz faktycznie odebrano.
Tymczasem od początku roku ukraińskie zapotrzebowanie na surowiec radykalnie spadło, głównie z powodu kryzysu gospodarczego. Na pierwszych 10 miesięcy tego roku Ukraina miała zakontraktowane 31,7 miliardów metrów sześc. gazu, tymczasem faktycznie zużyła jedynie 18,85 miliardów. Gazprom mógł więc żądać zapłaty za nieodebrany gaz.