Gazprom: można zamknąć postępowanie arbitrażowe

fot: ARC/Andrzej Bęben

Gazprom poszedł na ustępstwa cenowe wobec większości swoich kontrahentów w Europie

fot: ARC/Andrzej Bęben

Porozumienie z PGNIG pozwala na zamknięcie postępowania przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie - oświadczył we wtorek 6 listopada Gazprom, informując o podpisaniu z tą spółką aneksu do kontraktu na dostawy gazu do Polski. Aneks koryguje zawartą w kontrakcie formułę cenową.

Według Gazpromu "wynegocjowana cena surowca uwzględnia bieżące ceny gazu i produktów naftowych". "Przy czym nie kwestionuje się fundamentalnych zasad handlu gazem ziemnym - wieloletnich kontraktów, zasady +bierz lub płać+ i przywiązania ceny do cen produktów naftowych" - oznajmił rosyjski koncern.

Gazprom zaznaczył również, że "czynnik spotowy", czyli cena gazu w dostawach krótkoterminowych, "bezpośrednio nie zostanie wpisany do kontraktu".

Rosyjski monopolista nie ujawnia szczegółów porozumienia z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem. Podkreśla jedynie, że "osiągnięte porozumienie pozwala na zamknięcie postępowania przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie".

Na swoich stronach internetowych dzienniki "Kommiersant", "Wiedomosti" i "RBK-daily" zwracają uwagę właśnie na zagadnienie dotyczące arbitrażu. "RBK-daily" wskazuje, że przed arbitrażem w Sztokholmie polski koncern domagał się od Gazpromu obniżenia ceny gazu o 10 proc. i powiązania formuły cenowej w kontrakcie z ceną surowca na rynku spotowym.

Z kolei "Wiedomosti" konstatują, że umowa z PGNiG nadal opiera się na powiązaniu ceny gazu z cenami produktów naftowych oraz zasadzie "take or pay", czyli "bierz lub płać". Gazeta podaje również, że PGNiG oczekuje, iż porozumienie pozwoli mu zaoszczędzić w 2012 roku około 1 mld dol.

Natomiast "Kommiersant" zauważa, że "Gazprom dał zniżkę jednemu ze swoich najbardziej energicznych oponentów wśród europejskich odbiorców". Powołując się na źródło zbliżone do monopolisty, gazeta przekazuje także, iż nowa formuła cenowa jest powiązana z rynkiem gazu, ale nie bezpośrednio z notowaniami spotowymi.

"Kommiersant" przypomina też, że Gazprom poszedł na ustępstwa cenowe wobec większości swoich kontrahentów w Europie i zwrócił im znaczne kwoty za lata 2010-11. W ubiegłym tygodniu koncern zakomunikował, że w pierwszym półroczu 2012 r. przeznaczył na te cele 133,19 mld rubli (około 4,2 mld dol.), a na cały obecny rok zarezerwował 201 mld rubli (6,3 mld dol.).

"RBK-daily" przywołuje wypowiedź komisarza Unii Europejskiej ds. energii Gunthera Oettingera, który we wrześniu oświadczył, że ceny rosyjskiego gazu dostarczanego do poszczególnych krajów UE powinny być zbliżone. Gazeta dodaje, że zdaniem Oettingera nie może być tak, iż jedne państwa płacą za gaz z Rosji o 30 proc. więcej niż inne.

"RBK-daily" przypomina także, iż Komisja Europejska (KE) od 4 września sprawdza, czy rosyjski koncern nie nadużywa dominującej pozycji na rynku Europy Środkowo-Wschodniej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pokopalniane obiekty w Pszowie nagrodzone w konkursie na najlepszą przestrzeń publiczną

Pokopalniane obiekty po dawnej kopalni Anna w Pszowie zdobyły II Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego w konkursie na Najlepszą Przestrzeń Publiczną. Jury doceniło przebudowę dawnej łaźni kobiecej, budynku maszyny wyciągowej i wieży szybu Jan, które zyskały nowe funkcje kulturalne, społeczne i turystyczne.

Flota osobowych elektryków w Polsce wzrosła w ciągu roku o połowę

Liczba elektrycznych samochodów osobowych była we wrześniu o połowę wyższa niż rok wcześniej, jednak liczba nowych rejestracji spadła - wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, F5A i Otomoto.

„Podziemne Królestwo” – materiał dziennikarzy śledczych TVN24 o tym kto blokuje zmiany w górniczym kolosie

Reportaż „Czarno na Białym” wskazuje na dwa główne powody kryzysu: cykliczność rynku węgla koksowego i wieloletnie zaniechania restrukturyzacyjne. W 2022 r. tona węgla koksowego kosztowała rekordowe 360 dolarów, dziś to 230 dolarów – na granicy opłacalności. Jak tłumaczy w programie zarząd JSW, przychody nie pokrywają kosztów. Poduszka 7 mld zł z czasów hossy została w ciągu trzech lat wydana na pokrycie kosztów funkcjonowania.

Protest w Bogdance. Zarząd spółki deklaruje otwartość na dialog

Rozpoczął się protest w Bogdance. Związkowcy pod siedzibę zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka przynieśli drewnianą trumnę z napisem „górnictwo i energetyka” i zapowiedzieli, że nie wyjdą z budynku – informuje Polskie Radio Lublin.