Gazowy kolos śle córki na giełdę
Chodzi o podmioty, które w portfolio mają usługi wierceń, badań sejsmicznych i geofizycznych oraz budownictwa montażowego. PGNiG ma ich dzisiaj prawdziwe bogactwo. Na liście firm z tego segmentu są m.in. Poszukiwania Nafty i Gazu Kraków, Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło, Poszukiwania Nafty i Gazu Nafta, Geofizyka Kraków, Geofizyka Toruń, Poszukiwania Naftowe Diament, Zakład Robót Górniczych Krosno, Naftomontaż Krosno, Investgaz, Zakład Robót Górniczych Krosno czy ZRUG Podgórska Wola.
Wstępne założenia są takie, aby w ciągu dwóch lat skonsolidować je i jeżeli koniunktura pozwoli — nowo powstałe podmioty wprowadzić na giełdę. PGNiG nie wyklucza też, że poszuka im inwestora branżowego.
— Obecnie są one zbyt małe. Jeden nieudany kontrakt może okazać się dla nich groźny. Łącząc je, chcemy wzmocnić ich potencjał i poprawić efektywność ekonomiczną — mówi Mirosław Szkałuba, wiceprezes PGNiG odpowiedzialny za restrukturyzację przedsiębiorstwa.
Przyznaje, że spółki sygnalizują zapotrzebowanie na kapitał. Nie są to małe kwoty. Na zakup i unowocześnienie sprzętu w najbliższych latach potrzebują 900 mln zł.
— W związku z własnym napiętym budżetem inwestycyjnym PGNiG nie jest w stanie im go zapewnić, a zdolność zaciągania kredytów spółki mają ograniczoną. W grę wchodzi więc giełdowa emisja akcji, by mogły podwyższyć kapitał — dodaje Mirosław Szkałuba.
Podobny pomysł giełdowy miał też Petrolinvest, założony przez Ryszarda Krauzego. Z tą różnicą, że wydzielona spółka wiertnicza miała być notowana w Londynie.
Trwają teraz analizy, jak konsolidować te podmioty. PGNiG nie chce grupować ich w jedną spółkę, aby nie tworzyć monopolu.
— Warianty są co najmniej trzy. Albo połączymy je według klucza rodzaju działalności, albo obszaru działalności. Możliwa jest też taka integracja, że zbudujemy spółki, które będą mogły świadczyć kompleksowe usługi — mówi Mirosław Szkałuba.
PGNiG chce też scentralizować usługi geologiczne, które są obecnie rozproszone. To ważny obszar, bo potentat prowadzi je nie tylko w kraju, ale także poza jego granicami: w Afryce, Azji oraz innych krajach europejskich.
Wiadomo natomiast, że wydobycie ropy naftowej i gazu pozostanie w dwóch oddziałach PGNiG w Sanoku i Zielonej Górze. To strategiczna działalność gazowego potentata, która umożliwia mu utrzymywanie cen gazu w Polsce na niższym poziomie niż w krajach zachodniej Europy. Dzięki temu konkurencja nie może wejść na nasz rynek, bo gaz krajowy jest tańszy nawet od importowanego z Rosji - podkreśla \"Puls Biznesu\".