Gaz zamiast stanieć może zdrożeć

Obecne 24-procentowe zmniejszenie przez Gazprom dostaw gazu do Polski to szantaż - pisze \"Gazeta Prawna\". Zdaniem ekspertów Rosja chce w ten sposób przeforsować zgodę na podwyżkę cen tego surowca dostarczanego nam w ramach kontraktu jamalskiego. W efekcie - dodaje dziennik - gaz, który miał na wiosnę stanieć, może być droższy.

Zdaniem analityków Rosjanie zmniejszając dostawy gazu zamierzają osiągnąć trzy cele: wyeliminować pośredników w handlu gazem, zdobyć lepszą pozycję negocjacyjną w obliczu wygasającego z końcem roku kontraktu PGNiG z RosUkrEnergo, a przede wszystkim wymóc zmianę ceny w ramach obowiązującego do 2020 roku kontraktu jamalskiego.

\"Gazeta Prawna\" dowiedziała się, że PGNiG już od tygodni prowadzi negocjacje z Gazpromem. Były szef Departemantu Dywersyfikacji Nośników Energii w Ministerstwie Gospodarki Przemysław Wipler mówi dziennikowi, że Gazprom już raz wymusił zmianę ceny gazu w ramach kontraktu. \"Tym razem znów możemy ulec szantażowi\" - przestrzega Wipler.

Więcej na ten temat w \"Gazecie Prawnej\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, ile w weekend zapłacisz za benzynę

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,94 zł, benzyny 98 - 6,61 zł, a oleju napędowego - 6,12 zł. Oznacza to spadek ceny maksymalnej wszystkich rodzajów paliw w porównaniu z piątkiem.

Kolejny krok na drodze do atomu

Orlen Synthos Green Energy złożył do Państwowej Agencji Atomistyki wnioski o opinie ogólne w dwóch sprawach dotyczących technologii reaktora BWRX-300 - o ocenę paliwa jądrowego oraz kodów związanych z systemem bezpieczeństwa - poinformowała w piątek spółka.

Koniec „zaklinania rzeczywistości” w górnictwie. Śląsk musi znaleźć nowy impuls, by nie więdnąć

Podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” eksperci, samorządowcy i przedstawiciele biznesu debatowali o tym, jak przekształcić tradycyjny region przemysłowy w globalnego lidera innowacji i nowych technologii

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.